Dżuma

By KIŚLASTY

Released on October 20, 2019

Thumbnail

R

Zamiast je dotykać czule to jarałem dżumę

Zamiast podbijać na murek, chciałem mieć fortunę

Zamiast się spotykać z tłumem, tłumić krzyki sumień chciałem

Chciałem - cień moim bratem, on mnie supportuje

1.Z ziomalem na spółę, by utrzymać chory burdel

Jestem tu jak Tourette, gdy rzucają tyle kurew przeze mnie

Zrzucają suknie ślubne przede mnie

Nie chcę was, rucham rap, materiał na materię rozrywam

Jadę odpoczywać, Ty lecisz na zmywak psie

Ty się jak pliki zgrywasz, ja jak pliki śmierdzę, wiem

Ze mną znów przegrywasz, mówią na mnie Kretes beng

Nie wiem czy śnię, bo się spełniam jak sen

Z serca bloków szarych, celując w kuluary

Na kasecie u nich dalej osiedlowe filmy

Nie gram tu dla sławy, tylko dla chłopaków z bramy

Czemu nie zarabiasz, skoro jesteś taki sprytny?

Pozdrawiam moje pyski, szukam ciągle szczęścia

A zgubiłem radość - to rzecz nie dorzeczna jest

Sensi, idę w hucie w test, jak uczeń na sesji

Jak ma być bez spin? Jak położyli nas w depresji

To flow cenniejsze niż Fort Knox, duża szpada jak Zorro

Świnie chcą jechać konno, a to mrok, atom bomb

To moje Drag Arty, dla ludzi za martwy

Jedna z szaf Narnii - Apostoł, dziel po sto

R

Zamiast je dotykać czule to jarałem dżumę

Zamiast podbijać na murek, chciałem mieć fortunę

Zamiast się spotykać z tłumem, tłumić krzyki sumień chciałem

Chciałem - cień moim bratem, on mnie supportuje

2.Leję suki z węża - źrenica się zwęża

Kolorowe trupy, a to nie jest Santa Muerte

Z kanału wypełzam - na kanał jak bestia

Z poranionej duszy wysysam tą krew od dziecka

Muszę zrzucić ciężar - spadasz za marne akcje

To twój koniec bez jaj, byś sprzedał na giełdzie matkę

Ja tworzę narracje, nie czekam aż mi się zwróci

Bo gdybym chciał, patrzyłbym jak ruchacie się w dupy

Pytą wieje, twoje zwrotki - zwykłe dupcenie

Nocą, palisz wrotki, zimne rzucam cienie w Ciebie

Miałem zejść na ziemie, a zacząłem lewitować

Nie zejdę do piekła, bo za lekka moja głowa

Nie skończę w blokach jak bulldog

Nie utknę w lochach jak knurcio

Trudny- no trudno, zgubmy się p wpół do

Twarda bania jak moon rock

Pale wąsa jak Woodrow

Pusty - to pudło, złóżmy się na jutro