Released on November 21, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1: KiQu]

Siadam i piszę, jestem coraz wyżej, tak to czuję wciąż

Spadam gdy ciszej, rosnę gdy mogę wykrzyczeć złość

Mieszam stany, zbieram emocje, czy kiedyś dorosnę? Tego nie wiem

Bo to, w czym jestem teraz, pozwala mi uwolnić istnienie, yo

Czuję, że żyję, kiedy tworzę tekst, nie chcę nic więcej

Siebie zgubiłem, to cudowne uczucie, kiedy nie wiem kim jestem

Łamię to na pół - na nowo odkrywam

Łapię znowu dół - zmienna perspektywa

Papier zbiera tusz - klawiszem przelewam

Zamęt tworzy ból - brakuje paliwa


[Refren: KiQu]

No ID, sprawdź ten rytm, czujesz Ty? Jaki zysk?

Jebać opinię, cały sentyment, ciągłe linie, no fun no risk

No ID, sprawdź ten rytm, czujesz Ty? Jaki zysk?

Jebać opinię, cały sentyment, ciągłe linie, no fun no risk


[Zwrotka 2: KiQu]

Uczuciem wolności tworzę klucz

Jak ptaki na niebie szybuję, by móc

Rozumem steruję, to trudne żyć tu

We własnej klatce myśli znów

Świat daje mi inspiracje

Dzielę się tym, co mam

Kwiat rośnie, bo tego pragnie

Warunki pomagają wstać

Uzależniłem się od presji, ona pcha mnie do przodu albo nie daje spać

Biegnę, żeby zwyciężyć, może opowiem, jak ze szczytu spaść

Tęsknię za stabilnością, wyrabiam nawyk każdego dnia

Strach zmieszany z wątpliwością tańczy na resztkach sumienia gwiazd

O ciemności było już wcześniej

Wracam tam, by docenić światło

I nawet jak nie chcę więcej

Ona przychodzi z niespodzianką

Staram się jak potrafię

Albo tylko sobie to wmawiam

By mieć pozorny porządek

Kiedy wokół zostawiam bałagan


[Refren: KiQu]

No ID, sprawdź ten rytm, czujesz Ty? Jaki zysk?

Jebać opinię, cały sentyment, ciągłe linie, no fun no risk

No ID, sprawdź ten rytm, czujesz Ty? Jaki zysk?

Jebać opinię, cały sentyment, ciągłe linie, no fun no risk


[Outro: KiQu]

No fun no risk

No fun no risk