Released on June 26, 2017

Thumbnail

[ zwrotka 1 - Kikster ]

Obstawiaj wynik mojej gonitwy myśli bez korzyści

Od piaskownicy aż po piach z dłoni moich bliskich

Wynik, ryzyk, metafizyk-w dłoniach trzymam świat

Jebać style, zamiast tego dzisiaj niosę światło

Startowałem jak wszyscy, od osiedlowej ksywki

Staram się sięgać dalej niektórzy widzą tylko kiksy

Starczy im wygodne życie, jedno, które mogą przeżyć sami

Znam swoje wady-świadomości zanik

Chcę ustalić kto wciąż ustala mi limity

Po co się w tym babrać, skoro jesteś nikim

Na laurach osiadam na moich ambicjach znów osiada kurz

Serce w ofierze, bierz je, traktuj jak cud

No nie wierzę i chuj, sam chcę dotrzeć do wniosków

Jeśli zatoczę koło, skończę znów na początku

Jeśli zatoczę koło, nie stawiaj krzyży na mnie

Chodzi o walkę, ważne, że stanąłem na starcie


[ refren - Kikster x2 ]

Stoję nad swoim grobem, próbuję wskrzesić ogień

Suki znów mają problem, bo nie stać ich na gucci

To nie tylko świat ma depresję

Nierówny start, ale spotkamy się na mecie


[ zwrotka 2 - RAUS ]

Na parkiecie życia zrobię sobie Dudek dance dance

Porozbijam banki zanim sam rozbije się się

Nie mów do mnie 'tej'

Bo to wkurwia mnie

I jak słyszę 'te ej'

To mam kurwa breech

Jeśli będę górą to nie stawiaj krzyży na mnie

Jeśli postawię tu krzyżyk to nie przynoś góry (ayee)

Ja-nie napierdalam mety na start

Raczej (raczej) tej witryny nie pobijesz (fak)

ER A Pe - to są trzy litery święte

I Ha S - jako pierwsze,drugie,trzecie

Masz to jak czarno na białym, szach mat

Niezależny jak eF I eS Zet: bla bla

Kwadrat jak trójkąt bermudzki kurwa

A najlepsze figury mają Ci na czterech kółkach

To zamach na przeciętność

Bo znowu mam bombe

W ich torach życia jestem złotym pociągiem


[ refren - Kikster x2 ]

Stoję nad swoim grobem, próbuję wskrzesić ogień

Suki znów mają problem, bo nie stać ich na gucci

To nie tylko świat ma depresję

Nierówny start, ale spotkamy się na mecie