Released on September 16, 2013

Thumbnail

Nocna trasa Pekin - Szanghaj, milion mieszkań, zero światła

To wymarła sekcja miasta, każda lampka to haphazard

Jednak świeci się coś, tam - na trzynastym piętrze

Mój pociąg tnie przez noc, dla kogoś to midnight express

W takie noce jestem jak Strike pod koniec "Clockers"

Patrzę w okno ze spokojem osiąganym poza domem

Ucieczka to potencjał rujnowany przez powrót

Tak jak odwrót to sygnał, że coś nie gra ci w środku

Od kilku dni nie mogę spać, winę zrzucam na jet lag

Choć każdy pretekst jak skarb, gdy chcę zagubić się w wersach

Pusty przedział, siedzę sam, czując, że mogę dziś odejść

Mija trzydzieści lat bogatych w zwykłą walkę o oddech

Marudzenie na trackach - pierwsza klasa zajęcie

Bilet sprawdza Beat Konducta, mów mi "wykolejeniec"

Treść niesie xièxiè wycelowane w obsługę

Kojarzyłeś Tybet z piwem? Co tam, piję trzecią puszkę