Released on August 1, 2020

Thumbnail

[Verse 1]

Pod uchylonym oknem

Mój ziom raczy się pod bongiem

I to zachowanie mądre

Nie mówię co wypada, a co nie

Chyba że z bibuły na podłogę

O NIE!

Dobrze dobrze zajebiemy po kartonie

Moi ludzie to się trochę kręcą na kartonie

Ja zakręcony po czystym gibonie

Skąd wiesz skąd wiesz jaki jest mój numer

I tak nie odbiorę, bo wyjebałem komurę

I nie jestem knurem

Spodnie mi spadają

Chyba ostatnio nie zgrubłem

Ani nie przytyłem

Zostawię po sobie muzę jak Mac Miller

To jest smutny temat więc porzucam tą rozkminę

W wakacje z Adamem robię klip w Rzymie

A jak nie to pojadę tam tylko dla dziwek

Tylko dla dziwek

Z chłopakami wbiję się w pociągi

Najebie miejscowych jak nie ogarną mi opcji

Z chłopakami pójdziemy się zbombić

Obudzą mnie włoskie lody i kręcone loki

Na koniec dam oki jak w koloseum

Oki jak to słyszysz to dograj mi zwrotę

Na koniec dam oki jak w koloseum

Oki jak to słyszysz to dograj mi zwrotę


[Chorus]

Jestem trochę weirdo

Robię rzeczy, które wiozą do góry jak windą

To był chyba indoor

Zakręciło mnie jakbym chciał jechać drogą inną

Taki trochę weirdo

Zabierz mnie na melanż dziś pierdolę kino

Ona to rozumie jak Quentina Tarantino

Że ja jestem trochę weirdo


[Verse 2]

Kiedyś takie bity no to kaka

Dzisiaj je na wolno podejmuję jak kaka

Jak będę miał wolne to wbiję do małolata

Na fifke i bata

Na fifę i macha

Całe życie skaczę jak po dachach

Muza to jest moja druga matka

Ten numer wykręci ci japę jak po drugsach

Ja zarzucę halls'a, bo po boniu idzie smród z gardła

Ale jebnę drugie hasztag poprawka

Pan władza nie ma nic do mojego prawka

Nie śni mi się kratka

Tylko taka panna

Nie śni mi się kratka

Znowu goła panna

Ona może nie chce, ale ja trzy razy na tak

Ona może nie chce (joł)

Ona może nie chce no a może nic nie czai

Za chwilę coś pobajerze

Jak nie uda się to walić

A jak uda się to walić

Ważę swoje losy jak na szali

I mówię do ludzi jakbym pracował na sali

A pracowałem na sali

Na taśmie i na budowie i przy zlewie myłem gary

Odjebałem swoje to nie były kary

Czary-mary patrz jak leci czas mi

Stary może już nie być okazji

Więc robię muzę tak, by wyjebała Cię z kapci

Bang


[Chorus]

Jestem trochę weirdo

Robię rzeczy, które wiozą do góry jak windą

To był chyba indoor

Zakręciło mnie jakbym chciał jechać drogą inną

Taki trochę weirdo

Zabierz mnie na melanż dziś pierdolę kino

Ona to rozumie jak Quentina Tarantino

Że ja jestem trochę weirdo