Devil’s Playground

By Kevlar West

On Chaos Chamber

Released on November 4, 2021

Thumbnail

[Intro]

Płynąc przez życie topię się w rzece nienawiści

Instynkty zabijają nas, jak karabiny

We łbie huragan, choć niewiele jest w tym mojej winy

O łaskę nie błagam - o zbawienie proszą pizdy

Diabeł lubi budzić zmysły, wokół setki brudnych myśli

Znów podcinam moje żyły - to zastrzyk adrenaliny

Mam problemy z oddychaniem ale nie od kokainy

Wypruję flaki, by spędzić z Tobą ostatnie godziny


[Zwrotka]

Mego jebanego życia, do snu wezmę kodeinę

Będzie lepiej, gdy się zajebię, więc podaj mi sztylet

Suko powiedz moje imię i poświęć mi chociaż chwilę

Wiesz, że dla Ciebie zabiję, dobrze wiesz przez kogo gniję

To jest w jedną stronę bilet, szmato pocałuj mnie w szyję

Od noszenia masek stałem się psychicznie rozjebanym arlekinem

Młody masochista - spal moje oblicze

Fajkę? - nie dla mnie, wolę śmierć na linie

Życie, to udręka, serce mi pęka

Ekstaza mi daje zapomnieć o błędach

Bo cała moja nadzieja zniknęła

Kiedy przestałem Cię czuć w moich objęciach

Mosty spalone, jak Rzym za Nerona

Teraz nie widzę już innych rozwiązań

Po raz ostatni dzisiaj zamykam oczka

Bo niestety nie ma już czego ratować


[Bridge]

Nie ma już czego ratować

Nie ma niczego ratować

Nie ma już czego ratować

Nie ma niczego ratować ja


[Refren]

Biorę łyka whisky, chwytam Cię za cycki

Chciałbym kurwa móc już skończyć z tym wszystkim

Życie rozjebane, chociaż wiem, że było warto

Chcę już umierać, więc poderżnij moje gardło

//x2


[Outro]

Biorę łyka whisky chwytam Cię za cycki

Chciałbym kurwa móc skończyć z tym wszystkim

Wtedy czuję się jak w raju - chociaż diabeł, to nie anioł

Szczęście nigdy już nie wróci - życia nie pisze się baśnią

Biorę łyka whisky chwytam Cię za cycki

Chciałbym móc wreszcie skończyć z tym wszystkim

Wtedy czuję się jak w raju - mimo, że diabeł, to nie anioł

Miłość mocno wyniszczyła, okaleczam moje ciało

//x2