Released on September 1, 2021

Thumbnail

[Zwrotka]

Szmato spierdalam do piekła, kiedy znowu wbijają mi kosę

Możesz mówić mi manekin - nie ma lepiej, ani gorzej

Chociaż ciało mam nienawiścią i bólem przepełnione

Wszystko nowonarodzone, więc owijają mnie w folię

Grają na uczuciach, jak na jebanym akordeonie

Nakurwiają we mnie kule - jakbym był na poligonie

Ta jebana schizofrenia, kiedy widzę siebie w grobie

Znów piszę o śmierci - to mój autoportret

Na łapie Rolex, co ja pierdolę - oszukuję siebie, że czuję się dobrze

Was bawi, gdy krwawi, więc liczę na koniec

To płytkie, to śmieszne, już kurwa nie mogę

Już kurwa nie mogę - chcę odejść, bo ból się nalewa pod korek

To nie takie proste

Załaduj rewolwer


[Refren]

Borderline - umrzeć daj, ginę w snach

Masz to za pierdolony żart

Tak, tak, tak - jestem pojebany, jak Mr Hyde

Nie uciągnę tego, bo mam pusty bak

Upadłem nisko, nie chcę być pizdą

Dziwko, to wszystko mnie boli

Może i jestem masochistą

Lecz sam nie obrałem tej drogi

Borderline - umrzeć daj, ginę w snach

Masz to za pierdolony żart

Tak, tak, tak - jestem pojebem, jak Mr Hyde

Nie uciągnę tego, bo mam pusty bak

Upadłem nisko, nie chcę być pizdą

Dziwko, to wszystko mnie boli

Może i jestem masochistą

Lecz sam nie obrałem tej drogi