Start

By KęKę

On 04:01

Released on December 1, 2023

10K Views

Thumbnail

[Intro]

Wpierdalam się do klubu, dwie minuty, każdy tańczy

Dzieciaku, chodź pod scenę, wykołyszę Cię jak szanty

Dobrze wiem, że masz blokady, stąd ta dawka motywacji

Sam paka albo więcej i mam wyjebane w fałdy


[Refren]

Kiedy to robię, to robię to... tak

Zamykam oczy, wiruje mi... świat

Życie mi znowu wróciło na... start

Jedyne co mnie ratuje to...


[Zwrotka 1]

Przez traumy za dzieciaka się opakowałem w kokon

Wystawiam z niego rękę, kiedy łapię za mikrofon

Wypluwam tak emocje, potem chowam się na nowo

Dekada na terapii, dalej czuje się sierotą

Widzę więcej, ale paranoik, to diagnoza jak alkoholizm

Leki długo mnie trzymały w pionie, dziś gotowy cierpieć, byle rozpierdolić

O czym mam Ci się rozwodzić? Że będziemy się rozwodzić?

O koncerty dalej pytaj Bashesh, a o resztę już nie, czasem nie wychodzi


[Refren]

Wow, zamykam oczy, wiruje mi... świat

Życie mi znowu wróciło na... start

Jedyne co mnie ratuje to rap, jedynie rap

Jedyne co mnie ratuje to, kiedy robię to... tak

Zamykam oczy wiruję mi... świat

Życie mi znowu wróciło na... start

Jedyne co mnie ratuje to rap, jedynie rap

Jedyne co mnie ratuje to...


[Zwrotka 2]

Nic nie leczy jak czas, rapy, czas minął, odsłaniam karty

Parę blotek w mego życia talii, tu gdzie hart i talent to jedyne asy

Deszcz na głowę kapie, ja jak za każdym razem

Co? Ocieram oczy, potem, kurwa, wstaję i jadę dalej

Już nie młody, ale chcę mocniej, jak coś robić, to prze-dobrze

Lata odkąd już nie byłem głodny, ale z chęcią jeszcze coś przekąszę

Uuu, wszystko świeże, rap, emocje, jest wszystko świeże

Trochę spałem, ale właśnie wstałem, budzik brzęczy, jest 4:01