Desant

By KęKę

Released on October 11, 2014

13K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Było ich ośmiu, dobrze zgrany stary oddział

Dwóch z Tatarstanu, petersburczyk, reszta Moskwa

Od lat uczeni, jak był cel to go osiągać

Bojem rozpoznać, ekipa mocno wywiadowcza

Nocne kojoty, jak ich widzisz mówisz pacierz

Oni nie mówią, ręce zbyt krwawe

Nikt nie rozgrzesza, to nie jest im potrzebne

Przestali klękać, kiedy ich karmiono ludzkim mięsem

Szkolenie ciężkie, trzy lata Azji

Zabij saperką, ogrzej gwałtem, krwi się napij

Bądź jak automat, duś w sobie ludzki odruch

I takich ruskich wita właśnie lotnisko w Radomiu

Wieczór spokojny, strzeżone punkty

Śpi szeregowy, pije kapral, gdzie porucznik

Ruscy już blisko, sygnały dają ręką

Znajomy teren, jak u siebie, każdy był na air show


[Refren x2]

Ty bądź gotowy choć w połowie tak jak oni

Znaj okolicę nigdy nie daj się zaskoczyć

Gadaj z kumplami co robić w razie gdyby

Lepiej dobrze się naszykuj bo zło nie umiera nigdy


[Zwrotka 2]

Dwóch naszych zdjętych, zaklejone oczy kamer

Labrador węszył ale pada jak owczarek

Nie słychać huku, nie poruszone bronie

Wszystko po cichu, to fachowcy robią tylko nożem

Gdzie ostrzeganie, jesteśmy ślepi

Dowódca urlop na żądanie w chuja leci

To nie przypadek, to szuja był w WSI

Się kurwa wszyscy śmiali, jak chciał czyścić Macierewicz

Skutki są takie, naszych już dwunastu trupy

Dwóch do niewoli, parę pytań plus tortury

Rozpracowane, kable cięte w międzyczasie

Siedem minut na lotnisku, ośmiu ludzi czyści strasznie

Nie tylko Radom, akcja jest ogólnopolska

Dęblin już pada, za to Powidz gra do końca

Przejąć nam bazy, to pierwszy punkt ich planu

Lecz nadzieja ciągle żywa, coś ruszyło się w Radomiu


[Refren]


[Zwrotka 3]

Krwawa masakra, za to mocno precyzyjna

Cała jednostka po kwadransie jest wybita

Tylko kantyna daje oznaki życia

Jeden stolik, na nim szczury, popiół no i po pół litra

Wpadają tamci seria na sufit poszła

Nasi zamarli, ruscy "rruki vverh" wykonać rozkaz

Podnieśli łapy, choć ciężko je utrzymać

Ruscy to bestie ale przed zabiciem chcą zapytać

Szto wy tu piju, jak my ubijamy waszych

Honor żołnierza, zapomnieli bronić braci

Wstał jeden Polak, wkurwiony mnoga

My gramy w brydża, nie przerywaj, rzucił z nieostrożna

Ruscy się śmieją, pra pra PP Bizon

Nasi skoszeni, znaki do centrali, czysto

Na luzie piją, broń leży im przy krzesłach

Z kibla wpada czwarty z brydża, leci granat, później seria

I jebać refren, chce wam opowiedzieć całość

Plus rzucić puentę, bo ma kurwa wielką wartość

Nie słuchaj góry może srać na twoje życie

Jak pułkownik co nas zdradził bo był u nich na etacie

To pierwsza rada, druga zawsze trzymaj godność

Jak ci od brydża którzy zachowali spokój

W obliczu końca, śmiali się, grali swoje

Czwarta lekcja jest najprostsza zapamiętaj...

Już prawie koniec, bez sensu ten kawałek

Zero poprawek, lecę tak jak napisałem

To piąta rada, ta puenta i ta wartość

Trzeba szybko robić rzeczy, nie wiadomo kiedy wpadną


[Refren x2]


[Tekst i adnotacje - Rap Genius Polska]