Released on April 24, 2018

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Ależ mnie smali

Muszę się nawodnić, choć zdążyłem spalić

Wczoraj parę mostów

A udowodnić chciałem, że to tratwa z bali i wodorostów

Chyba łatwo serce mi ukraść

Choć mało która wie gdzie to jest, trochę jak Supraśl

Supraślan pozdrawiam, nie miejcie mi za złe

Objaśniam też gdzie są Słubice, z entuzjazmem!

Nic to i tak dziś czuję się jak nicpoń

U tych, z którymi piłem proszę o wstawiennictwo

Potrafię palnąć, odegrać teatr

Miast się ogarnąć, lokalną działalność wspierać

Jakieś ruchy, siłownia na powietrzu?

Pozbierałbym choć te butelki, niech się rusza mieszczuch

Niech milfy łapią za wiosła

Ich tyłki i biodra mają wciąż szeroki rozstaw

Łypią na dzieci na ślizgawce

Niech żadne się nie pokaleczy o rozrzucone kapsle

Przechodzę, biorę wdech, słyszę: "psssst

Siedziało tu tych trzech, stare chłopy, wstyd..."


[Refren]

2-2-2KC

To ledwie jeden dzień, a czuję się jakbym miał

2-2-2KC

Czy to ja czy mój cień, czy to mnożyć czy dzielić przez dwa?

2-2-2KC

Może będzie mi lżej, kiedy wezmę dwa

2-2-2KC

Tylko nie mów mi, że to ja, nie mów mi, że to ja...


[Zwrotka 2]

Nie mów mi, że te akcje plusy mają

No chyba to, że nie pamiętam ich już usypiając

Wyczuwam chyba spadki na giełdzie

Mała, może ze mną w spółkę z.o.o. wejdziesz?

Sporo do odstawienia - alk, pety

(kawa, cukier, sól...) opierdolę na każdą z tych walk bilety

Na podrażnioną skórę talk czy kilka szpil

Zielony wściekły hulk czy biały pijany miś

Łagodny, lekki liść na odmułkę

By kumpel nie usiłował siąść za kółkiem

Dobrze by było po razie sobie dać na zgodę

Czy kogoś dziś jeszcze stać na kodeks?

Zatracam się gdy ściany huczą od basu

Moją uwagę odwraca tylko stukot obcasów

Panna łypie czy to podryw, wie, że w te klocki

Jestem dobry, mała ocknij się, trzymaj się tej nocki mnie


[Refren: Kedyf, Michał Tomasik]

2-2-2KC

To ledwie jeden dzień, a czuję się jakbym miał

2-2-2KC

Czy to ja czy mój cień, czy to mnożyć czy dzielić przez dwa?

2-2-2KC

Może będzie mi lżej, kiedy wezmę dwa

2-2-2KC

Tylko nie mów mi, że to ja, nie mów mi, że to ja...


[Zwrotka 3]

Jedna jest recepta - nie powinieneś pić

Świetny spektakl, ale spać już idź

Nie szukają tu do cyrku

Zamiast wyrywać tę deskę weź ją i zjeżdżaj do Szczyrku

Hola! Daleko mi do wandala

O skandalach nie mów, ta ławka stoi jak stała, jak skała

Z sandała nie wjadę przecież, czy tam klapka

Chyba, że i na to w smartfonie jest apka

Chrapkę mam na coś, czkawkę też, a co

Chuj w to, przecież za mnie nie płacą

Podążaj za mną, polub, śledź mnie

Pogrążaj się po alkoholu, postawię ci świeczkę

A gdy niecenzuralną treść wytną

Weź się, mała, za moją część chwytną

Zależy mi na was... dopiero gdy łyknę

Przeproszę za te słowa przykre


[Refren]