Ryzyko

By Kaskader

Released on March 15, 2020

Thumbnail

[Intro: Młody Podtext]

Ryzyko ryzyko

Kaskader Autentyk

Prostą domeną tych ulic, że jak chcesz hajs utulić

Ryzykownie działać tu być, nie ogon kundlu kulić

Ryzyko ryzyko ryzyko ryzyko


[Zwrotka 1: Kaskader Autentyk]

Ryzyko nazywane zwykle zmienna wypadkowa

Zawsze głowa podniesiona, mówisz niemożliwe: to patrz!

Wystrzały nie brokat, nie benzo a koka

Jaram to jaramy czasem bujamy w obłokach (Aaa!)

Koniec z końcem, trzaśnie szybko grube dolce

Chyba że zawiechę łapiesz, pod nosem masz latte dolce

Ej no chłopak, energii zastrzyk kopa dostajemy znów od topa no popatrz

Nie trybi idiota, metafory nie na pokaz, trwały plastik wybuch z glock'a, asortyment po wyrokach

Ryzyko od kopa, (tak! tak!) treningowo albo od tak (a jak)

Rano wieczór jest robota, to nie melanż wieczna opcja, na czerwonym lecieć można

Można?

Można

Śmiechu salwę dziadek dostał (ha hahaha) bez agresji potem odpadł (Aaa!)


[Refren: Kaskader Autentyk, Młody Podtext]

Domeną tych ulic

Ryzyko ryzyko

Gdy chcesz hajs utulić ryzyko ryzyko

Nie ogon kundlu kulić, taki wypierdala stąd

Wspólnik wydygany ryzyko ryzyko

Domeną tych ulic

Ryzyko ryzyko

Gdy chcesz hajs utulić ryzyko ryzyko

Nie ogon kundlu kulić, taki wypierdala stąd

Wspólnik wydygany ryzyko ryzyko


[Zwrotka 2: Młody Podtext]

To nie kino z Al Pacino, masz na żywo akcji ten smak, granica w kilometrach, instynkt pozwala Ci przetrwać

Nie łatwo lukę trafić, brama europejska

Jeśli dobrze się obstawisz, patrol po pudełka wjeżdża, eeejjj

Się za rogiem czai bestia, nie wystarczy ślady zatrzeć by w objęcia wzięła terma

Na pokładzie masz trzy koła, czujesz bicie swego serca

Ryzyko ryzyko tu uczucie nas podkręca

Policyjne grupy są gotowe zdjąć Cię z miejsca, musimy sobie radzić, tutaj rękę myje ręka

Musimy sobie radzić bloki mowa bezszelestna

Poruszaj się po pasie bo położą Cię jak leszcza

Chcesz przytulić tak jak reszta, mówisz cel środki uświęca

Jak diller co gotuje kokainę dla klienta

Mała chwila, ciasna cela i dieta kadzienna

Wychowany przez ulicę nie kapować to rzecz święta


[Refren: Kaskader Autentyk, Młody Podtext ]

Domeną tych ulic

Ryzyko ryzyko

Gdy chcesz hajs utulić ryzyko ryzyko

Nie ogon kundlu kulić, taki wypierdala stąd

Wspólnik wydygany ryzyko ryzyko

Domeną tych ulic

Ryzyko ryzyko

Gdy chcesz hajs utulić ryzyko ryzyko

Nie ogon kundlu kulić, taki wypierdala stąd

Wspólnik wydygany ryzyko ryzyko


[Zwrotka 3: Kaskader Autentyk]

Ninja zawsze level kota, szerokości dobry chłopak (zawsze)

Jak tłusto to na cropach, dźwięki, brake, bit potem koka

To na kluby jest od kopa, łobuz dostał włosem popatrz

Łobuz dostał włosem popatrz a nie zapro żeby popadł

Blizną bydło szybko oznacz takich potem łatwo poznać (zawsze)

Robota robota (Aaa!) ryzyko jak spontan (tak! tak! tak!)

Tu od dziecka tak wygląda, nikt za siebie nie ogląda

Mosty trzeba wliczyć w koszta, nie szanuje no to odpadł, do śmietnika wrzuć i zostaw

Nie dla wszystkich premium opcja (nie! nie! nie!)

Wychowani na patentach, z przodu tyłu droga kręta

Z torpedy do konfidenta, tak zawsze nie od święta

Kaskader charakterniak (Dobry chłopak, dobry chłopak)

Nie wywyższa i nie ściemnia jeżeli nie gubernia (Nigdy!)


[Refren: Kaskader Autentyk, Młody Podtext]

Domeną tych ulic

Ryzyko ryzyko

Gdy chcesz hajs utulić ryzyko ryzyko

Nie ogon kundlu kulić, taki wypierdala stąd

Wspólnik wydygany ryzyko ryzyko

Domeną tych ulic

Ryzyko ryzyko

Gdy chcesz hajs utulić ryzyko ryzyko

Nie ogon kundlu kulić, taki wypierdala stąd

Wspólnik wydygany ryzyko ryzyko