Released on August 2, 2019

24K Views

Thumbnail

[Intro]

Patrzysz na mnie, kiedy leżę na dnie

Ogień wolno gaśnie, a ja ciągle jestem taki sam

Od tylu lat

A kiedy noc jest dla mnie, ja nie widzę jak jest

Niby wszystko ładnie

Nie polubię siebie, choćbym chciał (choćbym chciał, ha)

Choćbym chciał (choćbym chciał)


[Zwrotka]

Ej, ej, zawsze wiedziałem, że Pezet miał rację, Lehu miał skilla, nie żyje

Nie pytam: "Quo Vadis?", bo wiem, dokąd idę, a krople na szybach wyliczają mile

Byłaś fanką muzyki, tej gorszej i lepszej jak Weeknd

Zabieraj swoje winyle i nara, i tak mała miałaś tylko Egzotykę po typie

I pozdro na płycie, to dla wszystkich dobrych kobiet

Wrzucałaś na Fejsa i wtedy pisałaś, że raper napisał o tobie

Myślałaś, że wyrwiesz się z biedy jak przyjdą bogaci panowie

I ich spierdoleni synowie w tych autach, w których każdy czuje się jebanym bogiem

A trwało za krótko, ja przyjechałem za późno

I chyba wpierdolił ci równo, nie wiem, nie zdążyłem spytać

Za chwilę trzymałem go zimnego w rękach

Taka pojebana scenka i nagle przestał oddychać, ha

Jebany pajac, jeszcze po ciebie przyjadę, pamiętaj

Będziesz czekała w mieszkaniu, którego nikt nie zna, pamiętasz?

Historia się powtarza jak ta pętla

A ja nie wiem, czy to nie moje ostatnie święta, przestań


[Refren]

Kiedy patrzysz na mnie, kiedy leżę na dnie

Ogień wolno gaśnie, a ja ciągle jestem taki sam

Od tylu lat

A kiedy noc jest dla mnie, ja nie widzę jak jest

Niby wszystko ładnie

Nie polubię siebie, choćbym chciał (choćbym chciał)

Choćbym chciał

I kiedy patrzysz na mnie, kiedy leżę na dnie

Ogień wolno gaśnie, a ja ciągle jestem taki sam

Od tylu lat

A kiedy noc jest dla mnie, ja nie widzę jak jest

Niby wszystko ładnie

Nie polubię siebie, choćbym chciał

Choćbym chciał

Kiedy patrzysz na mnie, kiedy leżę na dnie

Ogień wolno gaśnie, a ja ciągle jestem taki sam (taki sam, taki sam)

Od tylu lat

A kiedy noc jest dla mnie, ja nie widzę jak jest

Niby wszystko ładnie

Nie polubię siebie, choćbym chciał (choćbym chciał)

Choćbym chciał (choćbym chciał)

Kiedy patrzysz na mnie, kiedy leżę na dnie

Zanim ogień zgaśnie (i nie mówię) powiem ci, jaki jest plan

Ogień jest tam

I kiedy noc jest dla mnie, ja nie czuję jak jest

I nie widzę ładnie i nie mówię ci jaki jest plan...