Released on September 6, 2015

16K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Budzę się pośrodku tego widowiska

Nie wiem czy tu grają rap, czy będzie wiksa

Nie wiem czy tu znają nas, nasze bity, płyty i słowa, czy chcą wykorzystać

Jak się okaże, odpowiedź do końca nie będzie już tak oczywista

Kartky, znów za daleko od domu

Ale jeżeli chcesz, no to chodź, to pomogę

Martwi znowu wstają zza grobu

A widzę, jak role kalekom rozdali po drodze

Padnij, zanim otworzą ogień, znowu zapraszam do tanga

Warci trochę więcej niż inni, mnie nie zamienisz na Aubameyanga

Chwilę, mieszam roczniki, a gram jak Thomas Müller, król bez wstydu jak Zlatan

Brat mi mówi, że rozkurwi za rok, rok w rok, czy to koniec świata?

Nie mam pojęcia o datach, dni mijają jak chwile lub lata

I nie mam podejścia do świata, a zanim coś wezmę, wydzwaniam wariata

Zawijam dni, kiedy nie widzę już ich, nie widzę wcale

Znikam jak pył w blasku świec i gasnę jak neony po karnawale

Nie wracam do tamtych chwil i proszę nie pytaj mnie czy planowałem

Mam tu walkę z planem, a chcę normalnie bez szaleństw

To mój mini dramat, wiem, że nie jesteś sama bez winy

I gdzie nasza wartość, żal łapie za gardło i znowu tracimy

Poczucie winy nas dławi i widzę, że kiedy zasypia to płacze

I każdy się chce nami bawić, jakbyśmy robili inaczej


[Refren]

Zanim zapomnisz o każdej z tych chwil

Nie musisz myśleć dokładnie jak ja

Zobaczmy razem nasz najlepszy film

I żyjmy moment nim zgubi nas czas

Zanim wrócimy do prawdy tych dni

Nie musisz myśleć dokładnie jak ja

Iluzja mami nas ostatkiem sił

To droga bez koloru i świat bez barw

Świat bez barw


[Zwrotka 2]

I patrzę w te oczy zmęczone jak nasza długa droga donikąd i ja

Próbuję się znowu oszukać, że koniec to wizja daleka tak nam

Mam dziurawe buty na nogach i usta zmrożone prawie do krwi

Gnam po, kurwa, sam nie wiem, ale nie wiem, gdzie indziej mam iść

Mam Marlboro setki, poza tym nic więcej i liczę, że wkrótce zmienię ten stan

I jestem tak słaby, że błagam, więcej nie dawaj mi szans

Negatywne konotacje, to ze mną chodź, ponadczasowe inspiracje, choć ciemna noc

Jest tak młoda, że zrobimy wszystko nim zapadnie mrok, mijam się z Tobą o krok

Jak można zaplanować wszystko tak źle, to masakra

Daj mi odetchnąć, zanim zabierze mnie ciemność mistycznego miasta Aqualta

Mam nowy soundtrack dla Ciebie, zanim znowu rzucisz majtki na ziemię

Daj mi nadzieję, bo nie wiem czy jesteś, czy robię to tylko dla siebie, nie wiem

Lgnę jak ćma do blasku jej oczu, chcę dotknąć jej twarzy i ust

Zrywam z niej czarną tunikę i wiem, że nie da mi złapać dziś tchu

Jesteś moim marzeniem, ja cieniem, na który rzucasz swój blask

Mam wszystko co trzeba, ale bez Ciebie nie umiem wzbić się do gwiazd


[Refren]

Zanim zapomnisz o każdej z tych chwil

Nie musisz myśleć dokładnie jak ja

Zobaczmy razem nasz najlepszy film

I żyjmy moment nim zgubi nas czas

Zanim wrócimy do prawdy tych dni

Nie musisz myśleć dokładnie jak ja

Iluzja mami nas ostatkiem sił

To droga bez koloru i świat bez barw

Świat bez barw, świat bez barw, świat bez barw