Released on August 18, 2023

Thumbnail

[Intro]

Ej, kurwa, jaki top!

Kakurek


[Refren]

Nie wiem co mam mówić, gdy się pyta ktoś co będzie dalej

Chciałbym też to wiedzieć, ale nie jest mi to chyba dane

Nigdy nie miewałem snów, w których Kakur to sławny raper

Chyba jest mi to tak bardzo nie pisane

Oh

W tym świecie nie ma czasu na realizację marzeń

Trzeba wciąż harować, żeby mieć cholerny papier

Muszę skończyć wydawać szmal, jakbym był bogaty

Miło mi cię poznać, chodź, jak kleją się tematy


[Zwrotka]

No-no time in summer, nie mam czasu w lato

W zi-zimę robię tracki, ale co mam za to

Nie ruszam się ze studia, equalizer na to

Pierdolony reverb, trzęsiе twoją chatą

Nie do złamania jestem jak falanga

Jak siеdzę w studiu, no to wszystko bangla

Oniversity na nowych kawałkach

Dzielę się na dwa, no bo robię za dwóch

Nic nie jest dziś kwestią przypadku

Jakbyś pytał: nie mam czasu

808 góra, dół, tak jak giełda

Podkręcam potencjometr, ale nie wiem kiedy przestać

Wytłumiam kompresorem wasze słowa, w których bezład

Rzucam wersy w obieg, ale kurwa, gdzie ta penga?


[Pre-refren]

Nie mam czasu, nie mam czasu, nie mam czasu

Piszę i nagrywam, stąd tyle hałasu

Nie mam czasu, nie mam czasu, nie mam czasu

[?] i napływa, ale ciągle


[Refren]

Nie wiem co mam mówić, gdy się pyta ktoś co będzie dalej

Chciałbym też to wiedzieć, ale nie jest mi to chyba dane

Nigdy nie miewałem snów, w których Kakur to sławny raper

Chyba jest mi to tak bardzo nie pisane

Oh

W tym świecie nie ma czasu na realizację marzeń

Trzeba wciąż harować, żeby mieć cholerny papier

Muszę skończyć wydawać szmal, jakbym był bogaty

Miło mi cię poznać, chodź, jak kleją się tematy