Infinitum

By Kajos

On Infinity

Thumbnail

1

Kiedy wchodzę tu - biorę to na pięć

I robię to tak szybko jak w 0 to 100

Mówią mi głupi, kiedy Forrest - musisz biec

Ale ja po prostu - po prostu nie potrafię

Pieprzę te konwencje, odcinam się i lecę

Nawet nie wiesz ile kosztowało mnie wyrzeczeń to

Dla ciebie zawsze wszystko było kurwa łatwe

Lepszy ciuch, większy hajs, na pewno mniejszą racje-

-Ja nie płaczę, ty - kiedy zmieniasz maskę

Nauczyłem się na błędach, wielu rzeczy nie potrafię

Ale zawsze - zawsze, podnoszę się i walczę

Ty - weź schowaj tę tarczę, nie mów ile to jest warte dziś

Jebać to co było wczoraj, liczy się dzisiejszy wojaż

Tora, tora, tora, na tych forach szukasz porad

Zamykasz się w pudle zwanym samotność

Ono cię więzi, wciska ci wolność...

Tak, wiem co znaczy ból, kiedy już nie łapiesz tchu

A w środku - jak trotyl, rozrywa cię - boom!

Pierdolony szum, który wywołuje tłum

Jeśli masz siłę - stłum, jeśli nie - no to chuj..

Dwulicowi tak, że nie wiem w którą twarz im się śmiać

Rest In Peace dziwkom - pa

Była tu zbrodnia.... będzie i kara

Masz tu na przykład - z lotu Ikara

2

Jest za pięć dwunasta, a świecą światła miasta

Ja - w tym zgiełku - po środku tak rozrastam

Po środku tak dorastam, w centrum widowiska

Jestem tylko narratorem, zepsutego środowiska

Pieprzyć te groteski, podchody dróg donikąd

Ja tutaj wciąż jak feniks, po porażce robię reload

To twoje życie chwilą, kiedy lubisz tak popłynąć

Dalej ładuj kilo w kinol, od tego gówna jak albinos

Porobiony, że aż miło, ciągle koło tu zataczasz

Twoja cyfra - 8, - pierdolony kłamca

Dobry mówca - hoakkksaa! jak na pochodnych alfa

To nie jak ABC - z polskiego abecadła

"Alfa big crystal", ty zwal winę na marazm

"Kurwa co za wystrzał!! ", kurwa co za baran.....