Released on February 14, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1: Maciek Kacperczyk]

Po proszkach nie płaczą, próbują zapomnieć

Codzienność wyrywa im włosy

Ich czerwone oczy patrzą na mnie

Bogaci i znani. Dziś tu, jutro Paryż

Wchodzą z modelkami, pozują do zdjęć

Chłopcy oślepieni długimi nogami

Zazdrosne dziewczyny dają im w twarz

Społeczność ASP widzi więcej

Obraz rozpływa się, rysują kreskę


[Refren: Maciek Kacperczyk]

Nie chcę być VIPem choć mam wszędzie wejście

W tamtym kiblu jest towaru więcej

Mam klaustrofobię, chociaż duża przestrzeń

Zepsute miejsce, ale wrażeń pełne

Miałem wychodzić, lecz zostanę jeszcze


[Zwrotka 2: Białas]

Dla ciebie to klub pełen dziewczyn, dla mnie Akademia Sztuk Pięknych

Tańczące ruchome rzeźby, wszystkie owinięte w high fashion

Patrzę ci w oczy madame i widzę MDMA

Surrealistyczny eksponat z muzeum przełomu nocy i dnia

Jesteś tak blada, że aż zamieniłaś się w płótno

Namalowałem na tobie... twarz

Głupie popisy - z tego być może nas zapamiętają

Ludzie to GIFy - cały czas robią to samo; nudzą nas

Społeczność ASP

My to awanturnicy z patoli, także chyba nie

Moi znajomi? nie ma takiej opcji żeby wybierali się na wystawy

Moim znajomym jedynie narkotyki w głowach malują obrazy

Mówią, że to sztuka współczesna, ich życia są zawsze w budowie

Jak Górczewska

Jeśli ulica to wybieg - każda dupa to modelka

Gdy są wszyscy wyjątkowi - to nikt nie jest; taka puenta


[Refren: Maciek Kacperczyk]

Nie chcę być VIPem choć mam wszędzie wejście

W tamtym kiblu jest towaru więcej

Mam klaustrofobię, chociaż duża przestrzeń

Zepsute miejsce, ale wrażeń pełne

Miałem wychodzić, lecz zostanę jeszcze

Nie chcę być VIPem choć mam wszędzie wejście

W tamtym kiblu jest towaru więcej

Mam klaustrofobię, chociaż duża przestrzeń

Zepsute miejsce, ale wrażeń pełne