Mona lisa

By K2

On Anatomia

Released on April 4, 2014

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Siadaj tam, miejsce zajmij

Daj mi, time i dawaj man tu majk mi

Bo my nie łykamy tandety tamtych

Tamci dewianci to oni są anty nam

Dotykam tylko ale nie jem bo

Każde jedno sedno ma drugie dno

Chodź Jimmi ze mną, w ciemną tę noc

Za mrokiem może dojdziemy prawdy

Fakty synu, może tak jak Ty

Szukam jej tutaj w elementach tych

A gdy znowu widzę ten fałsz

Fikcję mas, sam nie wiem ale mam tylko

Jeden ten cel tu centralnie

By realnie być i niby fajnie

Ty poczekaj, nie uciekaj mi downie

Ja będę tu, ja będę tu - szukaaaj mnie...

Widzisz te dziwne motywy i fakty?

Alternatywne prawdy, a w tym tylko kanty

Mity, legendy. Jak jeden każdy tak i Ty następny, man

Są między nami te fachowe relacje, racja są komplikacje

Konflikty, akcje są pacjent ale bez ściem tu

Postępuj, mów bez podstępu

Synu będę tu mieli jak prawda, K2 - ta skała trwa

Szmat lat przetrwała ma twarz, a twa bez mała gmatwa

Pierdolę to, ja tego ni łyka nie wezmę

Bo to bezsensem bez łez jest man

Jestem tu i Ty mnie nie szukaj we śnie

Wreszcie, spróbuj odnaleźć mnie...


[Refren]

Spróbuj odnaleźć mnie tu

Spróbuj odnaleźć mnie tu

Spróbuj odnaleźć mnie tu

Spróbuj odnaleźć mnie


[Zwrotka 2]

Czasami nie mogę już patrzeć

Nie mogę słuchać tego i czasami to wolę nie myśleć

Rzeczywiście, że to iście wyjście

Mieć w piździe rozpiździel tych ściem

A może wam odpierdala palma, totalna ziom, ale masz downa

Pierdolę to bo to nie moja karma ziom, farmazon, sram na to łajno bo

Mam w sobie do ludzi dystansu, Ty balansuj w tym tańcu kłamców

Na krańcu łańcucha fałszu, słuchaj słów, uruchamiaj słuch

Bo co etyką jest to nie ważne, kiedy ten zdarzeń bieg daje okazje

Ego własne karze wasze fantazje, spełnić, wypełnić rozkaz

Jedno zakodowane mamy na bank - Żyć tak jak punk i pierdolić elegancje

A to czego nie pokazujemy na świat, to ta gamma wad i ubieramy w dekoracje ją

Sytuacje są i te momenty, ino ten kręty szlak nie wiedzie tędy

Ale wiem Ty, jeżeli poszukasz w prawdzie

Odnajdziesz tutaj gdzieś mnie...


[Refren]

Spróbuj odnaleźć mnie tu

Spróbuj odnaleźć mnie


[Zwrotka 3]

I powiedz jak zaufać możemy tu komukolwiek

Spod człowieka powiek widzę tą wielką wierną więź

Ale czy na pewno, ludzie bowiem to z wierzchu, na zewnątrz są

Innymi niżeli na fakcie (show), a ja patrzę na to jak w teatrze (szok)

Oddajcie tę cnotę prawdzie, albo naprawcie to co po gwałcie

Na niej, pierdolę ten bajzel, tym najserdeczniejszym palcem

Pierdolę to, ja pierdole wasze fałsze, podchodzę do tego z dystansem

Ale gdy patrzę na to, widzę żenadę na maxa, popierdoloną tak samo jak sama ta akcja

Cięcie, pacjęcie, będzie tak, że ten cienki lód na bank załamie się, na bank

Co jest prawdą? Jawną - wtedy kiedy ją ujawnią

Motywy, fakty, wydarzeń wir, widzów żywych w tym, Ty poznasz film

Jestem i wy też jesteście, a gdzie ścieżki prawdy tam i szczęście jest

Nieście ją, a i jej uwierzcie. Spróbuj odnaleźć mnie...


[Refren]

Spróbuj odnaleźć mnie tu

Spróbuj odnaleźć mnie tu

Spróbuj odnaleźć mnie tu

Spróbuj odnaleźć mnie


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]