Released on April 4, 2014

Thumbnail

[Zwrotka 1: K2]

Ty, ty przychodzisz na świat jako wolny człowiek, bez imienia

I nikt tu naturalnie uprawnienia dyktować Ci czegokolwiek nie ma

Tu możesz uwierzyć w co zechcesz, a miejsce twego pochodzenia

To planeta Ziemia, co więcej... możesz decydować, wybierać

I w istocie co dzień czuć to że jesteś tu i teraz

"Z innymi w zgodzie żyć nie czyniąc nikomu krzywdy"

To dobra idea co nie zmieni statusu nigdy

Dalej. Całą resztę wykreował człowiek

Osnowa o wartościach i podziały narodowe

To budowanie rzeczywistości zależnie od forsy

Świat lepszych i gorszych. Świat w twojej głowie

No więc, to wszystko to pierdolona iluzja

A jej magicy snują obawy o to, że nastąpi snu i jawy fuzja, gdy zostaną odkryte karty

Nasza świadomość w końcu dojdzie do prawdy....

Patrze na świat w TV, już mnie nie dziwi nic. W końcu

Ruch Antify, naprzeciw motywy narodowców

Pięknie. Drudzy walczą o kraj naszych ojców

Błędnie rozumując idee podanych wzorców

Pewnie. To wiarę w ludzi gasi

A niejeden co ich szeregi zasila

Nie wie, że to kultywuje w podobie co niegdyś sąsiedzi nasi

Jak to wyrazić? To jak pierdolony nazim

Patriotyzm w ich odniesieniu to już fanatyzm

Być ponad inne narody to nie imperatyw

Proste. Historia sprawdziła to już przed laty

Kosztem milionów ludzi w obozach zagłady

W Polsce patrze na marsz ludzi

Wykorzystany przez organy aby nas skłócić

Gdzieś w cieniu dziś żądza władzy zadba o niezgodę

Bo najlepiej się rządzi zwaśnionym narodem


[Hook: Kleszcz]

Tak jak północ-południe, jawa i sen razem

Dzień i noc. Jak ziemia-niebo razem w parze

Woda i ląd, jak znak ying i yang

Ying i yang tak my wszyscy tutaj (x2)


[Zwrotka 2: K2]

Ładne rzeczy! Oto naród rozjebały społeczne podziały

Z założenia ideały nie miały kaleczyć

Też kocham te ziemie i cenię to co polskie

Ale nie czuję, że drzemie we mnie jakieś mienie Boskie

Takie co by mnie stawiało nad inną jednostkę

I co by sugerowało, że pochodzenie obce jest gorsze mi

To nie droga. A w oczach Boga

Okazywanie zawiści to domena pogan

Dziś. Widzę marsz ludzi, widzę

Pełne ulice miast i nieświadomych obliczeń

Ja nawet nie liczę szans, że wiecie o co walczycie

Reżim. To zakamuflowany cel wasz

Dalej. Jeśli już to ogarniesz

Dowiesz się że to idea władzy autorytarnej

Idea, gdzie władza ma kontrolować wszystko

A naród nie ma żadnego wpływu na rzeczywistość

Dalej. Proszę mi wierzyć

O to co należy jeśli pójdziemy drogą genezy

Po pierwsze ograniczyć ludzi wolność. Bo każdy pogląd

Jeżeli nie leży w ustaleniach musi pierdolnąć

Nie wolno wierzyć jakoby istniała inna prawda

Niżeli ta którą tu od dawna ich idea szerzy

Tezy, i teorie alternatywne wtedy

Będą niestety uznane za pierdolony heretyzm

Kiedyś karani za to byli niewierni

Kiedyś udowodnił heretyk Kopernik

To, że prawda może być inna. Jej się nie narzuca

A tępienie przekonań to przejaw zacofania w ludziach

Wiara, pierdolone zjawisko absurdu

Bo absurdem jest narzucanie katolickiego nurtu

A kto nie jest katolikiem to dla nich nie jest Polakiem

Bo nie ma prawa do innego wyznania i tak jak


[Hook: Kleszcz]

Tak jak północ-południe, jawa i sen razem

Dzień i noc. Jak ziemia-niebo razem w parze

Woda i ląd, jak znak ying i yang

Ying i yang tak my wszyscy tutaj (x2)


[Zwrotka 3: K2]

To mówię Ci, w odpowiedzi tylko dzięki swobodzie wypowiedzi

Wolności słowa, muszę Cię oświecić

Że to prawo zanika w momencie

Gdy władza będzie mogła je legalnie zdelegalizować

Dalej tak to leci

Nie ma krytyki rządu, żadnego negatywnego myślenia

Czy krytycznego poglądu. Są tu tacy co by chcieli niepodzielnej władzy

Kurwa są tu tacy co by chcieli takiego porządku - powoli

Ojczyzna to duma, to szacunek do historii, do symboli

To hołd bohaterom za przelaną krew w imię wolności

A nie w imię nadawania pełnej kontroli

Prawa to do tego jak ludzi niewolić

Też chcę by w Polsce było dobrze, ale poprzez to nie będę

Windował jej statusu do rangi świętej. Nie będę

Bo to nie pojęte by wobec Boga poczuć się fenomenem, ewenementem

I nie jestem wrogiem młodzieży wszechpolskiej ani ONR-u

Przez to, że nie chce oddawać wolności w ręce systemu

Nie chcę by mi dyktował jak wychować dziecko

Ani jaka postawa daje mu polaka świadectwo

Nie chcę życia poświęcać w służbie ojczyźnie

Jeśli rzeczywiście przyjdzie potrzeba nie będę się bał chwycić broni

By bronić polskiego powietrza, nieba, ziemi żyznej

Nie chce by mi nakazywał system w co wierzyć

Nie chcę tutaj kopii trzeciej rzeszy czy Italii niemal

Totalitarna władza uchwali co zechce choćby cały naród tego nie pochwalił

To doprowadzi na krajowej skali do buntu, rebelii fali

Obywateli co tą władzę obali. To po co nam ten cały nacjonalizm?

Kolejny Mussolini, Stalin?

DRODZY RODACY DBAJMY O WOLNOŚĆ - NIE UFAJMY WŁADZY!


[Hook: Kleszcz]

Tak jak północ-południe, jawa i sen razem

Dzień i noc. Jak ziemia-niebo razem w parze

Woda i ląd, jak znak ying i yang

Ying i yang tak my wszyscy tutaj (x2)


[Tekst - Rap Genius Polska]