Released on October 5, 2007

Thumbnail

[Zwrotka 1: Doni]

Nie mam czasu przejmować się tym wszystkim

Dziś nie chcę chować się muszę iść

W symbiozie żyć, zacieśniać nić

Wzajemnego poparcia JWP, INS

Jest nie do zdarcia dłużej jak od 2 lat

W Hiszpanii Barca tu jeden rap

Jeden świat wspólny blant, powiedz brat

Czy cały czas jest nas na to stać

Raczej...


[Zwrotka 2: Ero]

Polska gdzie krzywe chodniki to folklor

Podkręć głośniki i poczuj co to komfort

Browar nie kompot towar w szczytach mi styka

Styl

Ulicy nie Oxford tu liczy się praktyka

Teraz 1, 2, 3 i to nie jest próba

Realizuje plan i słyszysz tą nutę w klubach

Mam głowę na karku wokół twardą rzeczywistość

Mój styl to przyszłość mimo wszystko


[Zwrotka 3: Kosi]

Departament gruby skręt przedstawia dźwięk

Który sprawia, że mam polot, do życia chęć

Dobry hip-hop jest jak tlen

Tym oddycham, całym sobą w mieście HP

JWP stylistyka, sowity kęs dla rządnych

Głodnych wrażeń, przekaz wiarygodny

O życiu, ludziach, miłości i pieniądzach

Raz ból, raz euforia, na koncertach tłum

Na jardach farby szum, za to dziękuje Bogu


[Zwrotka 4: Bastek]

Jutro z dala od kłopotów dzisiejsze dla mnie tyle ważne

Co wczorajszy popiół, muzyka antidotum

Tu i tam gram z południa aż po centrum

Widzisz uśmiech na mej twarzy mimo wszystkich nerwów

Bo jest w życiu coś więcej niż alkohol

Dziwki, mieszanki mąki z koką, coś cenniejsze niż złoto

Przyjaźń z tą ekipą świetlaną widzę przyszłość

INS, JWP mimo wszystko


[Przejście]

[Wszyscy] Mimo wszystko, [Doni] jeszcze lepiej niż myślałeś

[Lui] W tych słowach i bitach [Bastek] precyzja i doskonałość

[Wszyscy] Mimo wszystko

[Wszyscy] Mimo wszystko, [Doni] jeszcze lepiej niż myślałeś

[Lui] W tych słowach i bitach [Bastek] precyzja i doskonałość

[Wszyscy] Mimo wszystko


[Zwrotka 5: Lui]

Mimo tych wszystkich błędów, potyczek

Wciąż liczę na spokojne życie

Wciąż mam coś czym podzielić się mogę

PCP i JWP Luigione

Znów na mikrofonie wśród pięknych kobiet

Joint już tu płonie nie ma stresu

Liczy się tylko przyjaźń, szczerość i szacunek

Nie zastąpi tego tych kilka mercedesów


[Zwrotka 6: Tobi]

Moje serce gotowe w każdym momencie

Przyjąć najgorszą prawdę całe stosy nieszczęść

Ile jeszcze mimo wszystko

Mam otrzymam linii front i nie cofnę się stąd na krok

Pusta jak dziwka jest znów jej nie masz

Masz pecha mi do szczęścia nie potrzebna

Ślisko mimo wszystko jeśli wiesz

Co robisz z sensem jest bliżej niż myślą


[Zwrotka 7: Foster]

Choć wokoło niewesoło dzieję się

Wciąż mam nadzieję, że będzie lepiej i uda się

Przebrnąć przez beznadziejnych sytuacji bezkres

Bezsensownym byłoby się poddać

Oddać bez walki mimo wszystko na barki

Wezmę trud i wiem, że zwyciężę

Uparcie idąc w przód ujrzę znów ciężej