[Refren]
Byłem gdzie diabeł mówi dobranoc, ale sen do mnie nie przyszedł
Wołałem ziomali - nikt też do mnie nie przyszedł
Czekałem latami aż rozkręce ten biznes
Teraz jest nasz czas i już nie skończę z tym, nie
[Bridge]
Nikt do mnie nie wyszedł, ej, a miałem wyjść na ludzi
Teraz to tu mi wyjdzie, tak jak nowy numer
Nikt do mnie nie wyszedł, a miałem wyjść na ludzi
Wychodzę na ulicę, znów są zimne w kurwę
[Zwrotka 1]
Chcę spełnić polski sen, chcę dobrobyt ten
Ty robisz powody bym ci otworzył łeb
Te dawne powroty i odloty gdzieś
Ciągle je wspominam, byłem spierdolony lecz
Byłem wtedy szczęśliwy, jak nigdy, kurwa
I wtedy się zakryły (te) blizny, kurwa
Było wiadomo kto jest kim i nikim, kurwa
(Dzisiaj w maskach wszyscy, lecz idę w przód tam)
[Bridge 2]
Byłem gdzie diabeł mówi dobranoc, ale sen do mnie nie przyszedł
Wołałem ziomali - nikt też do mnie nie przyszedł
Czekałem latami aż rozkręce ten biznes
Teraz jest nasz czas i już nie skończę z tym, nie
[Zwrotka 2]
Wychodzę na ulicę i widzę te miasto
W którym w tylu stanach byłem i piłem, i narko
No i tutaj dalej idę, i widzę ziomali co
Dalej są w tych stanach, a ja czasem też bym chciał to
[Bridge]
Nikt do mnie nie wyszedł, ej, a miałem wyjść na ludzi
Teraz to tu mi wyjdzie, tak jak nowy numer
Nikt do mnie nie wyszedł, a miałem wyjść na ludzi
Wychodzę na ulicę, znów są zimne w kurwę
[Refren]
Byłem gdzie diabeł mówi dobranoc, ale sen do mnie nie przyszedł
Wołałem ziomali - nikt też do mnie nie przyszedł
Czekałem latami aż rozkręce ten biznes
Teraz jest nasz czas i już nie skończę z tym, nie