Released on September 17, 2021

Thumbnail

[Intro: Jony]

(Kolejna doba i noc nieprzespana

Kolejna doba i noc nieprzespana

Słyszę ten alarm

Słyszę ten alarm)


[Refren: Jony]

Kolejna doba i noc nieprzespana

Ciągła syrena i słyszę ten alarm

Poryta bania, psychika siada

Oczy zmęczone, zatrudnię barmana

Kolejny łyk, ostatni łyk

Ciało zmęczone, a chcę dalej żyć

Chciałbym zrozumieć, nie rozumiem nic

Kolejna doba i noc nieprzespana

Ciągła syrena i słyszę ten alarm

Poryta bania, psychika siada

Oczy zmęczone, zatrudnię barmana

Kolejny łyk, ostatni łyk

Ciało zmęczone, a chcę dalej żyć

Chciałbym zrozumieć, nie rozumiem nic


[Zwrotka 1: Jony]

Henny, Belvedere, ten toksyczny styl

Urwany film

Trapuję doby, nie liczę godzin

(Nie, nie, nie liczę godzin!)

Chciałbym rozumiеć, a jak mam zrozumieć?

Paraliż senny, za dużo trapuję

Oczy otwarte, a sеn leci w tle

Ona nam tańczy, czas leci za cash

Kolejna doba i nie śpię do rana

Oczy zmęczone, w głośnikach Nirvana

Jej ciało płonie, melanże, zabawa

Płaci za awans

Płonie tak, płonę jak Tabaluga, wielki las

Źrenice są całe w ogniu, a śmierć nie dogoni nas

Płonie tak, płonę jak Tabaluga, wielki las

Źrenice są całe w ogniu, a śmierć nie dogoni nas


[Zwrotka 2: Vkie]

Chciałbym rozumieć, nie rozumiem nic

Przebłyski z melanżu jak PTSD

Twój ziomal frajer, nie wypiję z nim

Chciałbym zrozumieć, lecz jak mam zrozumieć?

Jak diabeł bez przerwy chce mieszać mi w głowie

Ja zajadam środki, po których odfruniesz i nie gwarantuję, że odzyskasz mowę

Znowu gdzieś słyszę, że ja to fenomen

Twój ziomal klawisz, ale nie Beethoven

Chciałaś chłopaka playera, a masz sześćdziesione

A obiecał, że nie powie

Domówa leczy mnie tak jak aloes

Znowu mnie męczysz, nienawidzę hoes

Dziś mamy piątek i palimy styki porządnie

Kiedyś się skończy, game over


[Refren: Jony]

Kolejna doba i noc nieprzespana

Ciągła syrena i słyszę ten alarm

Poryta bania, psychika siada

Oczy zmęczone, zatrudnię barmana

Kolejny łyk, ostatni łyk

Ciało zmęczone, a chcę dalej żyć

Chciałbym zrozumieć, nie rozumiem nic

Kolejna doba i noc nieprzespana

Ciągła syrena i słyszę ten alarm

Poryta bania, psychika siada

Oczy zmęczone, zatrudnię barmana

Kolejny łyk, ostatni łyk

Ciało zmęczone, a chcę dalej żyć

Chciałbym zrozumieć, nie rozumiem nic


[Outro: Jony]

(Henny, Belvedere, ten toksyczny styl

Urwany film)