Released on January 23, 2008

Thumbnail

Zamykam grę, raperzy muszą to docenić

Każdy raper, który był tu musi coś zmienić

Każdy gość z podziemi, mainstream'u, tv

Robi teraz krok w tył i spierdala z wizji

Mam dość tego syfu, raperów wypadających z bitu

Dość grafomanii i wciskania kitu

Jesteś powodem przez, który nawijam

Teraz ja będę powodem przez, który Ty nawijasz

Mam dość idiotów bez zębów z przodu

Rapujących do prochów z podjebanego wozu

Zamykam grę, dla tych z dupy romantyków

Z których liryzm zrobił ofiarę złego dotyku

Mam dość raperów w My Music

Nie umiesz inaczej zarabiać? To pchaj bluzy

Mam dość pedałów w brylach od podwójnych

Już nie wiem czy są bardziej czuli czy czujni?

Mam dość ofowców kiwających do dropsów

Których zaczął nagle jarać widok klamek w pokoju

Zamykam grę dla tych tępych polskich fanów

Co wyjęli łeb z piachu by przytakiwać stadu

Jestem serum, raperzy mogą mówić mi Jezus

I ukradłem im teraz sens wszystkich wersów

Kasuję tą grę, robię restart, będę ją nakręcać

Raperzy będą nie spać po nocach

Tysiące rozpalonych świateł w blokach

Ranem nie wyspane gęby przed ekranem

W blokach na starcie, ja strzelam i strzelam otwarcie

Pierdole rap grę jak ona pierdoli mnie

Patrz ale pierdole ją mocniej, bo mam dłuższy staż

10 lat w undergroundzie jak Bóg

I po co mam się wybić skoro raperzy spadają na bruk