Released on January 23, 2008

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Mam coraz mniej czasu, bo czas jest krwiożercą

Krwiopijcą, jestem urodzonym mordercą

Jimson, czyli pierwszy książę

Odgryzę ci język, bo bezcześcisz solfeż

Możesz kraść konie ze mną, ćpać moje

Melodie, tak piękne, chcesz je łapać w dłonie

Ludzie chcą je łapać wręcz garściami

Jestem królem, raperzy mogą jeść palcami

Mam 127 powodów by umrzeć

Następne mi dołóż przy otwartej trumnie

Twoi ulubieni raperzy nie żyją

Dlatego jadę tak te wersy jakbym miał zginąć

Pierwszy podziemny raper co ma flow, technikę

I głos I zjada nawet papier

Nie mam odciśniętej dłoni w betonie w miejscach kultu

Ale masz moje słowa na podeszwach butów


[Refren]

Umrę młodo

Nie mam czasu umrzeć, ale czuję pogoń

Trumnę bogom

Wiozą, gdyby nie ty, nie miałbym tu nikogo


[Zwrotka 2]

Świat to tyłek martwej dziwki

Politycy biorą tyle szmalu za pas jakby uprawiali striptiz

Dzieci nie mają butów, ale mają karabiny

Giną bez skutku, bo żyją bez przyczyny

Spotkałem twoje oczy w środku klubu

Mówisz mi, że jesteś Malorie

W tej melodii będziemy trwać bez skutku

Bez mitów, z krwią na wargach, bezsennie

Oni piszą do bitu, ja piszę do ciebie

Umrę młodo, jestem martwy, vel. Jimson

Mam więcej pasji z nienawiścią niż pokazał to Mel Gibson

Z klingą pod szyją albo z kulą w karku

Zginę na heroinie przed furą czy przy barku

A ty? Ty możesz płacić mi w strachu

A ty? Ty możesz płacić w miłości

A ty? Ty możesz płacić mi krwią

Skóra w skórę, krew w krew, kość z kości

Mój znajomy chciał się zabić, znajdź mu pannę

Inny dał się cztery razy zdradzić, wrócił do tej samej

Jak go znów zostawi, to nie wytrzyma presji

Jak mój ziom co nie śpi, bo się boi śmierci

Wszyscy z nich to raperzy, to jest popieprzone

Kiedy matka pyta syna, czy jej kopnie stołek

Nie mam tego we krwi

Mam kurwa tyle siły, ona tętni aż rozpruwa żyły


[Refren]

Umrę młodo

Nie mam czasu umrzeć, ale czuję pogoń

Trumnę bogom

Wiozą, gdyby nie ty, nie miałbym tu nikogo

Umrę młodo

Nie mam czasu umrzeć, ale czuję pogoń

Trumnę bogom

Wiozą, gdyby nie ty, nie miałbym tu nikogo