Released on November 17, 2017

5K Views

Thumbnail

[Refren]

Jesteś jak CeDek i sie wypalasz

Twój show to bezbek, więc wypierdalasz

Sram ci na backstage pijąc polskie espresso

Chętne na gangbang pełną gębą się cieszą x2


[Zwrotka 1: Kosi]

Ten ich cały showbiznes chuja jest warty

Wykładam go na nich od lat

Gdy patrzę znów tu na nich widzę frustratów

I nie chce mi się z nich śmiać

Chcesz być królem obłudy to bądź

Masz jakiś kompleks we łby posrane

Ciągle wijesz sie tutaj jak wąż

Ty i twój boys band, ja sobą zostanę

Jadę na Kreuzberg zrobię tam ścianę

Bo ten rytuał tu nigdy nie zginie

Wracam na koncert, robie tam zamęt

Znowu mam korbę, gdy daje to w szyję

Rano sie budzę, wychodzę do miasta

Ty możesz mnie spotkać wśród moich ludzi

Wbijam do studia, rymem bez pudła

Jebać ich pop rap mam w ręku uzi

To jest mój punk-rock, to jest mój jazz

Jetlag boys, tworzymy swój nurt

Dla jednych wow, dla innych też

Jak buldożery burzymy tu mur

Dzielimy papier na pół, kruszymy szczyty na stół, lecimy dalej

Jesteśmy w rapie jak bóg, ludzi tu wierzy w nas tłum, szerzymy wiarę

Nigdy nie braknie nam słów, trzymamy się razem i ciągle napędza nas dźwięk

Zamyka japę nasz wróg, szybko tu łapiesz dlaczego nie sięga do pięt


[Refren x2]

Jesteś jak CeDek i sie wypalasz

Twój show to bezbek, więc wypierdalasz

Sram ci na backstage pijąc polskie espresso

Chętne na gangbang pełną gębą się cieszą


[Zwrotka 2: Łysol]

Pierdolę establishment

Jestem legit jak Stone Island

W tym co robię jestem mistrzem

I mam wtedy rzadko fajrant

Tylko liźniesz, a ja zjadam

I przekraczam znów barierę

Przy okazji zrobię biznes

Ale to nie wasz interes

Zryty beret z moim logiem

Transporterem jadę w ogień

Zamiast robić tu karierę

Przemierzamy swoją drogę

I nie mogę się oderwać

To jest jak najlepszy serial

Tą załogę spotkasz tylko

Na pokładzie jetlag airlines

Spełniam sny, prawie nie śpiąc

Przy tym wciąż poprawiam cash flow

Obywatel świata w Wawie

Lata mi czy jesteś nie stąd

Jak jakiś jebany nestor

Zechcą uczyć mnie jak żyć

Ja nie słucham tego często

Bo nie muszę robić nic


[Refren x4]

Jesteś jak CeDek i sie wypalasz

Twój show to bezbek, więc wypierdalasz

Sram ci na backstage pijąc polskie espresso

Chętne na gangbang pełną gębą się cieszą


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]