Grałem w "Chińczyka", no i w inne gry planszowe
W karty, w warcaby i okazjonalnie w szachy
Kiedy na rynku się pojawił Commodore
I wszystko inne mogło schować się do szafy
Ów Commodore numer miał "64"
W zestawie razem był z magnetofonem
Na dwa joysticki grało się na dwa player'y
Podłączyć można było go z telewizorem
Gry, jak muzyka, były tutaj na kasetach
I śrubokrętem się głowicę ustawiało
Na każde wgranie trzeba było trochę czekać
Potem w "Lotusa" i w "Lemingi" się szpilało
Tak czas spędzałem na "Lemingach" i wyścigach
A wieczorami przyszła pora na "Strip Poker"
Nie wiedzieć kiedy pojawiła się Amiga
A razem z nią pojawił się "Sensible Soccer"
Postęp techniczny, no i nowe technologie
Gry na dyskietkach i pamięci aż pół mega
I wszyscy grają, zaś chwytali się za głowę:
"Prócz tej Amigi w życiu nic nam już nie trzeba!"
Bo było wszystko, co potrzebne do zabawy
Joysticki były przy tym dwa na mikrostykach
I erotyczna gra pod tytułem "Larry"
No i wspaniała, przecudowna wręcz grafika
Tak mijał dzień za dniem i miesiąc za miesiącem
Na kalendarzu każdy rok kolejny tyka
I końcem stało się, co było zeń początkiem -
Amiga w szafie kumplem stała się "Chińczyka"
I końcem stało się, co było zeń początkiem -
Amiga w szafie kumplem stała się "Chińczyka"