Survival

By Intruz

On Armor

Released on May 7, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Widzisz to co masz pod nosem już kilkanaście wiosen

Zapierdalałem bez wioseł kiedy kłóciłem się z Bossem

To co dla jednego gównem dla innego jest nawozem

Piszę poezję i prozę pisząc esej piszę grozę

Kiedy siedzę to chodzę survivalowe noce

Ja tu przychodzę bez uczuć, bo trafiły pod narkozę

Za Intruza Uchodzę i zapraszam na survival

Słowa to leśne owoce smakują jak smutny finał

Ja wziąłbym do lasu herbatniki z Caritasu

Do mnie wygięte łodygi przez wybryki krajobrazu

Ważne, że masz pazur bądź jak łapa Jaguara

Jak umrę to się odrodze od razu jak Santana

Bez ognia przepadła uczta bez kartek i bez garnuszka

Ten rap to nowy leśniczy, który z lasu nie wypuszcza

Uciеkaj z ulicy, komputer Cię namierza

Inni też kurwa przеżyli, obyś ty miał coś z harcerza


[Refren]

Po scenie chodzą niedźwiedzie teraz uważnie rozkminiaj

Każdy kto tu wejdzie przejdzie jebany Survival

Ty biwaku nie rozbijaj tam gdzie same Judasze

No dobrze rap to jebany Survival na noc ogniska nie gaszę

Po scenie chodzą niedźwiedzie teraz uważnie rozkminiaj

Każdy kto tu wejdzie przejdzie jebany Survival

Ty biwaku nie rozbijaj tam gdzie same Judasze

No dobrze rap to jebany Survival na noc ogniska nie gaszę


[Zwrotka 2]

Ty weź nie pakuj rolad bo ci za pierdolą prowiant

Twój ziomeczek to owad jeszcze nadciąga listopad

Jak trzeba to wykuj miecze Przecież jesteś Polak

Fajnie mieć rodzinne zdjęcie jak Tomasz Karolak

Sorry ale W moim świecie to lepiej nie dawać porad

I kolejne tysiąclecie będą zgubieni jak kołpak

Ja pierdolę życie w stresie za bunkruje się w lesie

Wpisz w notesie że się niesie zbroje obsrały niedźwiedzie

Mam nadzieję że się wiedzie weź uprzedź koleżkę

To Survival a ich poziom to jebane runo leśne

Zapierdalam jak Hugo łapie kolejny wdech

Ta płyta to pancerz pokrywa ją gruby mech

Kiedyś śnił mi się lew lecz nie poszedłem do wróżki

I pierdolę prezenterów spoko jest Kacper Śnigórski

Kiedyś trochę jak Stachursky kurwa typ niepokorny

Mój proces ewolucji sprawił, że wasz jest ułomny

Poczekajcie aż opiszę Groszowickie rewiry

Tu gdzie psy chciały nam wmówić że kradniemy trampoliny

Co przystanek meliny, moczymordy i szczyny

Kurwy z opieki społecznej na protest się odważyły

Dla proboszcza Dragona specjalny przekaz od Bartka

Zabrakło mi złotówki nie sprzedałeś mi opłatka

Oby każda lampka wina była żyletką dla gardła

Jaki kraj w takiej Survival taka ludność lokalna


[Refren]

Po scenie chodzą niedźwiedzie teraz uważnie rozkminiaj

Każdy kto tu wejdzie przejdzie jebany Survival

Ty biwaku nie rozbijaj tam gdzie same Judasze

No dobrze rap to jebany Survival na noc ogniska nie gaszę

Po scenie chodzą niedźwiedzie teraz uważnie rozkminiaj

Każdy kto tu wejdzie przejdzie jebany Survival

Ty biwaku nie rozbijaj tam gdzie same Judasze

No dobrze rap to jebany Survival na noc ogniska nie gaszę