Released on August 11, 2022

Thumbnail

Jestem bogaczem jak chcesz zrób mi foto

Wsypuję cukier do baniaka z ropą

Rozlewam ten roztwór sobie nad głową

Chętnie podpale, ostatni nekrolog

Czterowers opis ostatnie miesiące

Ludzie w Matrixie o chlebie i mące

Nawet już mąki ma tu brakować

Leć więc do sklepu i wykup ten towar

Panika najlepszym asumptem dla władzy

Żeby dla cen was tu trochę usadzić

No bo nie ważne że coś kosztuje 3 złote

Luźno i nie brakuje towaru na potem

Puścimy plotę że kończy się w sklepach

A głupi naród wykupi do zera

Sami se kręcą tutaj inflacje

Panika widziana jest w każdych oczach

Myślisz że biorąc tony zapasu

To cukru lub mąki nie będzie brakować?

Myśl więc x2

Babka dziś z ciotka nie mają czym palić

Węgla brakuje przez ruchy władzy

Czy będzie Blackout to nie skojarzę

Nie jestem prorokiem tutaj jak Kartky

Brakuje siana na spłatę kredytu

Brakuje siana wynajem mieszkania

Ale tak w sumie to niczego nie mam

Śpię na podłodze w brudnych ubraniach

Nie ma niczego bo być tu nie może

Ostatni urlop dwa lata temu

I jak pomyślę że wciąż pracuje

Nic z tego nie mam, brak drogi do celu

Myślę więc co zmienić żeby naprawić troszeczkę

Zepsute myśli w naszym chorym społeczeństwie

Panika najlepszym asumptem dla władzy

Żeby dla cen was tu trochę usadzić

No bo nie ważne że coś kosztuje 3 złote

Luźno i nie brakuje towaru na potem

Puścimy plotę że kończy się w sklepach

A głupi naród wykupi do zera

Sami se kręcą tutaj inflacje

Panika widziana jest w każdych oczach

Myślisz że biorąc tony zapasu

To cukru lub mąki nie będzie brakować?