Released on September 18, 2022

Thumbnail

Siedziałem jak Obito w deszczu, który miał się spłakać za Rin

Zrozumiałem co tu nie gra bo uczucie znów ktoś zabił

Zawyj do księżyca jakby jutro miało być tym samym

Pogrążonym wobec myśli o czymś co mi nie wypali

Mami mnie słowami wampir jak emocjonalny wabik

Wami nie przejmuje się tu wcale bo mam własny planning

Ramy czasu wasze słowa to jest tylko jak twisterek

Bo prawdziwe to tornado miałem tylko obok Ciebie

Śnisz mi się nocami i mam różne przemyślenia

W przebraniach wobec których jestem miękki jak po deszczu ziemia

Niech ludzie umrą świat bez ludzi jest jak proste sukno

Tkane brudem niepoprawnych myśli które nam nie dają usnąć

Cały FF Twoich zdjęć bo mam stary nawyk

Poprzedni też powoli wraca więc zostaje z sobą samym

Chciałbym mieć Sharingan i przewidzieć twe zamiary

Chciałbym być na tyle tu dojrzały by nie ulec znowu magii

[Twoich oczu

Twoich włosów

I Twojego głosu

Wypitych drinków

Palonych papierosów x2]