Released on June 28, 2019

Thumbnail

[Refren]

Kiedyś się uniosę mimo wszystkich ran

Wreszcie będę wolny jak zielony ptak

Nie wrócę na ziemię, na niej miejsca brak

Dla takich jak ty, dla takich jak ja

Poznałem ludzi, których kocham jak bart

Poznałem siebie, nic nie jestem wart

I poznałem te demony, które ciągle mówią do mnie

Nie pozwolimy na zmiany, będziesz taki sam

I taki sam ej

I taki sam

I taki sam ej

I taki sam

I taki sam ej

I taki sam

I taki sam ej

Ej ej ej


[Zwrotka]

Najgorsza na świecie jest kurwa niepewność

Znowu mi nie wyszło, znów dopada niemoc

No bo nie zdobędę jej serca na pewno

Chyba byłem blisko, byłem tak daleko

Wychodzę w nocy, coś śpiewam i tańczę

Chcę przeczesać umysł i nie mieć już zmartwień

A ostatnim razem gdy spacerowałem

To mordo dopiero pisałem Jaźnie

To suma porażek

I strat

Pytasz jak jest u mnie

Bez zmian

Może chciałbyś pomóc

Nie da się nic zrobić to cały ja

Bo bywało lepiej i bywało gorzej

Zawsze gdy upadam, to wstaję ponownie

Lecz przez wadę wzroku wciąż wchodzę na kolce

Jestem zwykłym ślepcem, poprowadź mnie proszę

Mimo, że mam wad, no to muszę tam wejść

Się nie mogę poddać, wielu liczy na mnie

Często mood'u brak, ale takie życie

Tylko gdy nie jestem sam, tylko nie nie nie

Mimo, że mam wad, no to muszę tam wejść

Się nie mogę poddać, wielu liczy na mnie

Często mood'u brak, ale takie życie

Mimo wszystko brat, ciągle wierzę, że....


[Refren]

Kiedyś się uniosę mimo wszystkich ran

Wreszcie będę wolny jak zielony ptak

Nie wrócę na ziemię, na niej miejsca brak

Dla takich jak ty, dla takich jak ja

Poznałem ludzi, których kocham jak bart

Poznałem siebie, nic nie jestem wart

I poznałem te demony, które ciągle mówią do mnie

Nie pozwolimy na zmiany, będziesz taki sam

I taki sam ej

I taki sam

I taki sam ej

I taki sam

I taki sam ej

I taki sam

I taki sam ej

Ej ej ej


[Zwrotka: Antropolita]

Taki sam..a..am

Nigdy nie jestem taki sam

Codziennie inny plan

Inny stan

Nigdy nie wyjebie Ci dwa razy w ten sam sposób

Zaczynam dochodzić do głosu

Nikt nie ma lepszych włosów, niż ja i Infinitum

Nieskończona ksywa, nieskończony czas

Nieskończony Antro w końcu czuje się coś wart

Przez muzę poznałem ludzi, którzy zmieniają mój świat

W końcu coś ma sens, bo zbyt dobrze znam jego brak

Potrzebuję atencji żeby normalnie móc

Funkcjonować w tym świecie gdzie ważna ilość głów

Dla mnie ciągle za mało

Ambicje mnie zabijają

Obym nie pękną jak balon

Wow...


[Refren]

Kiedyś się uniosę mimo wszystkich ran

Wreszcie będę wolny jak zielony ptak

Nie wrócę na ziemię, na niej miejsca brak

Dla takich jak ty, dla takich jak ja

Poznałem ludzi, których kocham jak bart

Poznałem siebie, nic nie jestem wart

I poznałem te demony, które ciągle mówią do mnie

Nie pozwolimy na zmiany, będziesz taki sam

I taki sam ej

I taki sam

I taki sam ej

I taki sam

I taki sam ej

I taki sam

I taki sam ej

Ej ej ej