Released on June 23, 2018

Thumbnail

Wciąż nosze diabła na plecach

I nigdy go już nie zdejmę

Do końca nosze to brzemię

Żebym zapamiętał, że sam jestem błędem

Ciągle powtarzana mantra

Że jeszcze dobrze będzie

A trzy szóstki co mam na rękach

Mówią, że czego się dotknę to pęknie

Już kurwa tego nie chce

Powiedz jak cofnąć zaklęcie

Które podstępnie rzuciłaś jak sukkub

(ta ey) we śnie

Kiedy powtarzałaś bierz mnie

Mając niewinne spojrzenie

I chyba sam w to nie wierze...nie

Dziś wszystko zaburzam jak pięść

Która uderzyła w tafle wody

Bo widzę odbicie w nim mój gniew

A przecież tej wojny nie chciałem toczyć

Od zawsze w swojej samotni

Czemu się dałem uwolnić?

Mając emocje na wodzy

Teraz przez emocje pragnę z sobą skończyć!

Ta, ta po woli płynie czas

Gdy jestem na morzu sam x2

(Eeey) Ciągle płynę do Ciebie

Chociaż wiem, że to błąd (ta)

To sam w sumie nie wiem

Bo zgubiłem kompas, z nim kierunek

I się gubię wciąż

(Eeey) ciągle płynę do ciebie

Chociaż wiem, że to błąd (ta)

To sam w sumie nie wiem

Bo zgubiłem kompas, z nim kierunek

I się gubię wciąż

Ta, ta powoli płynie czas

Gdy jestem na morzu sam x2