Released on March 21, 2025

Thumbnail

[Zwrotka 1]

W pętli tych samych dni nowe problemy

Zanim świat o nas zapomni czy nasz los cokolwiek zmieni

Bo ciągle błądzę jakbym nie chciał iść do światła

Życie mi zmienia drogę snu nie dają obce miasta

Już z tylu rzeczy składam się jak napisałem w jestem

Mogę być częścią świata lecz on nadal obcym miejscem

Czuję się jakbym zostawiał wszędzie tu trochę siebie

I jedynie blizny, tuszu więcej jest na ciele

Znam dobrze oczy pełne westchnień

Ciężar tęsknoty za nieznanym szczęściem

Zabiorę cię gdzie byłem przedtem

Byś zrozumiała dlaczego uciekłem


[Refren]

Gdzie nie pójdę, słyszę dźwięk

Cichych serc i głośnych miejsc

Nie ma czasu tu na strach

Ciągłe echo obcych miast


[Zwrotka 2]

Pogubiłem po miastach godność siebie i pieniądze

Świeci ciemna gwiazda, dlatego noszę się all black

Vita est ider at mortem

Wspólny koniec po zupełnie innej drodze jest

W klubach i barach autodestrukcja jest lekiem na ból

W murach i bramach odbija echo się urwanych słów

Życie to gwarant że choć raz się tu poczujesz jak duch

Większość mediana z aspiracjami do potężnych ról

Wstań, śpij, powtórz

Walcz, żyj, powtórz

Rób tak do skutku lub do wniosku, ej

Wyją syreny kiedy tonę w morzu bodźców

Cel i tak się kiedyś zmieni więc musisz docenić podróż


[Refren]

Gdzie nie pójdę, słyszę dźwięk

Cichych serc i głośnych miejsc

Nie ma czasu tu na strach

Ciągłe echo obcych miast

Gdzie nie pójdę, słyszę dźwięk

Cichych serc i głośnych miejsc

Nie ma czasu tu na strach

Ciągłe echo obcych miast