Blask

By INDЄB

On Apatia

Released on December 10, 2025

Thumbnail

[Zwrotka 1: INDEB]

Wieczność

Jakby była za mną już

A w głowie tylko migawki

Przed oczami stroboskopy wspomnień

W sekundę od Tatr nad Bałtyk

Przeszłość

Zostawia po sobie ślad

Bym go wyświetlał latami

Widzę każdą przejechaną drogę

W ustach miłość i nienawiść

Wczoraj kluby

Wschody słońca nad jeziorem

Bokiem dalej to pakuję w folię

Hotel, restauracja, ona, wino, pościel, kąpiel

Furą jadę, bata daje w obieg

No more bets

Mówi mi krupier przy stole

A nie minął nawet weekend

Takie właśnie zawsze chciałem życie

Z Perką cięte

Tak jakby było Editem


[Refren: INDEB]

Przed oczami mam świat

Jak błysk

W nim zamknąłem wykorzystany czas

Więcej nie będzie tak

Jak dziś

Te sekundy to jedyne, co mam

Pamiętam parę rad

I krzywd

Lecz każda jest jak pojedynczy kadr

Przed oczami mam świat

Jak błysk

Tutaj jedynym widzem jestem ja


[Zwrotka 2: INDEB]

Wczoraj ułożyłem pierwszą perkę

No a dziś nagrywam tutaj czwarty projekt

Rano bałem złapać się za rękę ją

By cały blok mógł słyszeć nas wieczorem

Cały miesiąc wyrabiałem pensję

Żeby teraz tyle mi wpadło w dobę

Technologie z filmów sci-fi wcześniej

Dzisiaj mam zamknięte w swoim telefonie

Dni, tygodnie, miesiące, lata

Wszystkie się zlewają w jedną całość

Zrzutka dziś na ziomka adwokata

No i oby jutro znów być całą bandą

Być na glebie, by za chwilę latać

Od kilku znajomych stworzyć wielki fandom

Znów się bawię w piaskownicy świata

I przewijam chwile, które dawno za mną


[Refren: INDEB]

Przed oczami mam świat

Jak błysk

W nim zamknąłem wykorzystany czas

Więcej nie będzie tak

Jak dziś

Te sekundy to jedyne, co mam

Pamiętam parę rad

I krzywd

Lecz każda jest jak pojedynczy kadr

Przed oczami mam świat

Jak błysk

Tutaj jedynym widzem jestem ja