Released on November 27, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1: Iksloł]

Gapię się w ziemie z czwartego piętra

Średnio raz na tydzień podjeżdża karetka

Codziennie czuję, że coś mnie skreśla

Codziennie czuję, że ktoś mnie nęka

I że przeszywa moje serce bólem

Z każdym dniem umieram, nikt tego nie czuje

Od dziecka mam nadciśnienie, zaraz mnie rozsadzi

Już podkładam trotyl, podczas lotu będę jak motyl


[Bridge: Iksloł]

To rozsadza mnie jak trotyl

Zaraz tu wybuchnę, co ty

Chcę zgarnąć wiele flowy

Jestem lwem, a nie jak koty


[Zwrotka 2: Iksloł]

Wybucham jak TNT, one mówią, że chcą być

Ale nie mogą tu być, bo wybucham im na ryj

Szmaty lubią koty, ja mam wiele floty

Mam nieziemskie loty, ona lubi psoty

One lubią koty, ja mam wiele floty

Mam nieziemskie loty, już podkładam trotyl


[Zwrotka 3: EMWU]

Co dzień czuję, że ktoś mnie skreśla

Od paru lat jest tak tutaj bez zmian

Próbuję zaistnieć, lecz nie ma miejsca

No i nie pomaga nawet, to że cash mam

Ja pewnie jestem dla wielu już martwy

Bo przecież zawsze byłem bardzo słaby

Mówią ciągle Wlazły Ty nic nie umiesz

Wszystkie obelgi o mnie były już różne

Ja doskonale wiem, że jestem tchórzem

No i ja chętnie wywołałbym jakąś burze

Ciągle się wkurwiam wybuchnę jak trotyl

Zaczynają wkurwiać mnie już ich mordy

Chcę pokazać ludziom swe dobre strony

I ja nie będę nigdy taki jak wy sorry

Zawsze chciałem coś kreatywnego robić

Raczej nikt mi w tym nie przeszkodzi