Released on January 20, 2019

Thumbnail

[Intro]

Hubert Socha, katolicki głos w internecie


[Zwrotka 1: hubithekid]

Cały czas czuję chłód, to nie na niby

Nie chcę łez, nie chcę czuć, więc robię beaty

Oni znów mnie chcą, a ja wciąż idę sam

Nie chcę planu lekcji, no bo mam swój własny plan

Nie ufam emocjom

Jestem swoim własnym wrogiem

Może to się zmieni, kiedy z tego coś zarobię

Mam szesnaście lat, a chciałbym zmienić świat

Mam szesnaście lat i widziałem siebie w grobie

Ostatnio czułem się jak cień

Jest lepiej, bo wiem, że wciąż kochasz mnie

Dużo ran, ale mam więcej ambicji

Zabiję demony, mam znów zapas amunicji


[Zwrotka 2: młody yerba]

Za–za–za–zapamiętaj moje imię

Tylko to się liczy, wyjebane mam we wszystkich

Zginę niczym obcy lord, kiedy idę sam

Przypomina mi się rodzina i to, że ją kocham

Za–za–za–zapomniałem, co to życie

Robić więcej kasy, żeby nigdy znowu nie być w tyle

Po to nakurwiam, żeby wyjść od dna

Po to robić tak, żeby podbić świat (Żeby podbić świat, ej)


[Refren: młody yerba]

Tęsknię za każdym stąd, no bo gdzie nie pójdę będzie lepiej

Wmawiałem już sobie to za długo

Workin' very hard, workin' very hard

Workin' very hard, workin' very hard (Yeah, yeah)

Tęsknię za każdym stąd, no bo gdzie nie pójdę będzie lepiej

Wmawiałem już sobie to za długo

Workin' very hard, workin' very hard

Workin' very hard, workin' very hard


[Zwrotka 3: ksiaze700]

Z diabłem za rączkę, podrapany jak Monster

Chyba nie może być chłodniej

Moja kryzysowa, zimna Pani śmierć

Lodowej biżuterii najwięcej chcę

Death club, nieżywi chłopcy w drewnie schowani w nocy

Od dawna nie czułem litości

Ty tak uroczo się boisz, słysząc o wampirach

Akira, jestem z pillami na tyłach

Szybciej od myśli w ostatni wyścig

Jadę w czarnym SUV'ie pełnym nienawiści

Surowe ryby cięte

Ciągle szyja boli po krakersie, a znów przegrywam

W sercu czuje chłód, który zabrał mnie jak lawina

Przywiąż do mnie kolorowy balonik na szczęście

Bo już nic mnie tu nie trzyma


[Outro]

Cały czas czuję chłód, to nie na niby

Nie chcę łez, nie chcę czuć, więc robię beaty

Oni znów mnie chcą, a ja wciąż idę sam

Nie chcę planu lekcji, no bo mam swój własny plan