Released on October 9, 1995

Thumbnail

Gdybym tylko potrafiła

Nie zbudzić cię

Nie zniszczyć twej czystości

I tak niepostrzeżenie wślizgnąć się

By ukraść trochę ciepła

I poczuć smak i zapach

Skóry twej - pod uszami, w zgięciu kolan

I poczuć tę cudowną

Jedność - gdy twój wydech, a mój wdech

I nim zrodziła się myśl o poczęciu mym

Przeczuwałam obecność twą nie znając oblicza

Jestem tylko okiem spojrzeniem bezszelestnym uwielbieniem

Tak wielka jest ta bliskość

Że miejsca brak na jeden obcy oddech

I nim zrodziła się myśl o poczęciu mym

Przeczuwałam obecność twą nie znając oblicza