Concorde

By Hermes

On Czarna Kawa

Released on June 25, 2020

Thumbnail

1 zwrotka

ŁDZ to nie był dla nas czas

Gdzie beton pije krew, a Seba wali w kask

Jest coraz więcej drzew im dalej wejdziesz w las

I częściej niż co wybory się tu zbieramy przy urnach

Rzadko słychać śmiech, a częściej w płucach trzask

Bo kiedy bierzesz wdech, dławi Cię dym i gaz

Na twarzach widać gniew i całe mnóstwo skaz

Tu co Cię nie zabije, to trochę dziwne

#ŁÓDŹKURWA

Za wysokie progi dla Ciebie, jak olewałeś dzień nóg

Idę za swoją ekipą, nawet jak nas jest dwóch

Twarda głowa, czujne oczy i ten pusty brzuch

Moje miasto snów, Bałuty welcome to

Moje pierwsze teksty, to była żena

Myślałem, że zjadam na śniadanie Eminema

Taka pewność siebie, na podstawie czego - nie wiem

Ale teraz jestem niebo lepszy - jej tak wiele nie ma

Napisałem płytę, miałem teksty na telefonie

Byłem pewien, że kiedy to puszczę, to będzie ogień

Nie doszło do nagrań, mina mi zbladła

Kiedy po formacie telefonu nastał płyty koniec

Potem napisałem drugą i nie była lepsza wiele

Wyrobiłem pióro, co właściwie było celem

Wiedziałem, że wyspany będę, jak se sam pościelę

Wtedy byłem papierowym samolotem, teraz lecę jak Concorde

Refren

Wszystko co robię, to robię to pod prąd

Nie mów mi ,,ryju", bo nie jestem mordą

Każdy mój werset to jebane combo

Wchodzimy z pompą

Lecę jak Concorde

Zapieprzam prosto, pierdoli mnie rondo

Ja robię muzykę - wy dramy i porno

Mam na was oko, mój kwadrat to Mordor

Mów na mnie Hermes

Lecę jak Concorde

2 zwrotka

Szukałem prawdy w treści weteranów

Szukałem skills-ów w formie młodych kotów

To długa droga jak stąd, do Teheranu

Ale jestem gotów, naszykowany do lotu

Kogo to obchodzi ile siana zarabiam?

Nie będę się sugerował, tym czego mówić nie wypada

To jest dobra zabawa i coś po sobie zostawia

Wpadaj na żywo, to się dowiesz co to jebany zawał

Jesteśmy profesjonalistami, robimy to na stówę

Wiem jak się wbić na bit - ćwiczyłem, no to umiem

Radzę Ci: idź z nami, bo zaraz nieźle lunie

Nie jestem influencerem, jestem raperem: rapuję

Bo to umiem robić chyba najlepiej

I chodzi mi o płyty, a nie o półminutowy skit

Obiecałem sobie, że nie skończę pod sklepem

Biorę się za robotę, bo nie zrobi tego za mnie nikt

Kończę wydobywać siebie z siebie

Weź uwagę o sodówie, bo mnie szczerze jebie

Pytasz kiedy mi odbiło, mówię: 97

Zgoogluj tytuł, jak chcesz byku mówić, żebym zszedł na ziemię

Będę grał na Europę, lepiej tankuj bak

Się nie martwię, cieszę się co potem, to cudowne tak

Dno widziałem, nie wracam z powrotem, bo to drogi szmat

Byłem papierowym samolotem, teraz lecę jak Concorde

Refren

Wszystko co robię, to robię to pod prąd

Nie mów mi ,,ryju", bo nie jestem mordą

Każdy mój werset to jebane combo

Wchodzimy z pompą

Lecę jak Concorde

Zapieprzam prosto, pierdoli mnie rondo

Ja robię muzykę - wy dramy i porno

Mam na was oko, mój kwadrat to Mordor

Mów na mnie Hermes

Lecę jak Concorde

Cuty (DJ Flip)