Krypta

By Hekt-X

On Krypta

Released on October 30, 2016

Thumbnail

[Refren x2]

To jest Krypta

Otwórz drzwi, schody w dół

Poznasz mnie schodząc tu

Psychika się łamie w pół

Nie ma odwrotu, to grób pełen artefaktów

Mitów, faktów, paktów i najgorszych twych snów


[Verse 1]

Otwierasz drzwi i widzisz kręte schody

Obracasz się w tył, rzut oka po nekropoli

Drżą ci nogi, stare groby, apogeum twych fobii

Klimat wrogi cię zwodzi jak na rozdrożu drogi

Więc schodzisz w dół, by przeczekać trud nocy tu

Twojego głosu słów nie usłyszy już żadna z dusz

I znów, to uczucie które tak dobrze znasz

Dla stóp, oświetlony pochodniami korytarz... taa

Tak się zaczyna właśnie kres twego istnienia

Nastaje zmierzch to jest cmentarz, ciebie już nie ma

Nie istniejesz dla świata, który zwałeś swoim domem

Nie masz po co wracać w drugą stronę, zgubisz drogę

Nie wiesz tego, ale tu sam sobie jesteś wrogiem

Czujesz trwogę już, lecz nic ci nie pomoże

Składasz ręce celem kontaktu ze swoim Bogiem

Tego nie ma w tobie i bez niego musisz walczyć sam z potworem


[Refren x2]

To jest Krypta

Otwórz drzwi, schody w dół

Poznasz mnie schodząc tu

Psychika się łamie w pół

Nie ma odwrotu, to grób pełen artefaktów

Mitów, faktów, paktów i najgorszych twych snów


[Verse 2]

Stawiasz kolejny krok, idąc ciągle dalej

Następny zakręt w bok, znów pojawia się pytanie

Którym teraz korytarzem mam udać się w nieznane

Pozostanie tu wywołuje w myślach zamęt

A słuch jak na kazanie rejestruje jakieś fale

Czy to mózg płata figle czy to dzieje się na prawdę ?

Czy to słów strzępy, dźwięki słyszysz wciąż wyraźniej

Bierzesz pochodnie do ręki, czujesz, że coś się stanie

Piąte przykazanie, kiedyś trzymał się go wiernie

A gdy chodzi o przetrwanie, przypomina dziką bestię

I czeka na nadejście tego co już tutaj biegnie

3 ciosy celne, już na ziemię, to stworzenie wredne

Upada, przyglądasz się przecierając oczy mętne

Ręce się trzęsą, ale jeszcze podchodzisz niepewnie

Zabiłeś to i już spokojny stoisz w błędzie

Oni tu są, jest ich więcej i są wszędzie


[Refren x2]

To jest Krypta

Otwórz drzwi, schody w dół

Poznasz mnie schodząc tu

Psychika się łamie w pół

Nie ma odwrotu, to grób pełen artefaktów

Mitów, faktów, paktów i najgorszych twych snów


[Verse 3]

Tak idąc, napotykasz wreszcie jakieś drzwi przed sobą

Mógłbyś przysiąc, że już sporo ludzi było tu przed tobą

Wciąż widząc wizje które dziś zawładnęły twoją głową

Ślady obok drzwi mówią ci, że działo się tu sporo

I, nie masz dużego wyboru, wejść albo zawrócić

Odkryć tajemnice krypty lub odejść i się zgubić

Rzucić się w ręce śmierci, która czeka w labiryntach

Czy wyzwać szczęście, przejść przez drzwi gdzie tli się szansa przeżycia

2 opcja wejście spontan tam do środka

Pierwszy ruch to ostrożnie rozglądasz się po kątach

W centrum stoi nieruchomo strażnik krypty i sarkofag

Słyszysz słowa, mówią ci że jeszcze możesz się wydostać stąd

Lecz klątwa to, która tkwi w paktu mocy

Klątwa która łaknie krwi i z głodem walkę toczy

Zamykasz oczy i się godzisz od dziś żyć tylko w nocy

Ale cieszysz się, że żyjesz, lecz żyć musisz jak pasożyt


[Refren x2]

To jest Krypta

Otwórz drzwi, schody w dół

Poznasz mnie schodząc tu

Psychika się łamie w pół

Nie ma odwrotu, to grób pełen artefaktów

Mitów, faktów, paktów i najgorszych twych snów