Pussycat

By Heis

Thumbnail

[Refren] x2

Bujam się jak chcę, ej, bujam się jak chcę, nie że taki kozak w grze, ale lubię puszyć się


[Zwrotka 1]

Odbijam, nie gadam raperom, że dawaj zrobimy tu razem sztosik w chuj

Mam prezent na starcie w postaci obu rąk z środkowym dyskretnie, no cóż

Mój cypher jest świeży i czysty, to czarne na białym jak outline na skiny

Wchodzimy w salony, to banan sie wstydzi to crew jest no limit, ej synu no limit

Jak baggy to Error, jak buty to DC, jak wchodził na bity, to synu nabity

Oldschool wyszyty na miarę tych czasów, dla kotów zbyt vintage, gimb nieobyty

Gadka to dziewięć i trójka, tak stara, że twoja panienka, ej myli nas z Wu Tang

Żadna przewózka, te bloki to furiat, rozpiera energia, więc betonen rzucam

Widzą nas jak pojebanych (jak pojebanych)

Za chwile upadną pod nogi nam sami (pod nogi nam sami)

Nie trawię ich stylu, wiec syf to nie jami, dzieciaki z ekipy Newcastle Miami

Gangi i składy tak wąskie, że w jedną nogawke mych baggy'ów weszliby cali

Wstyd, że tacy w tym nurcie doszli do władzy dziś

Stąd też wchodzę w brudnych najach śmiejąc szczurowaty ryj

Chory wariat buty w gównie wytrze o czerwony dywan

Lepiej odpul swych idoli i się naucz pod to gibać

Płynę sobie bokiem jak chcę, kiedy robię swoje, robię sobie jak chcę

Żyję sobie bragga, dobry Boże chroń mnie, mam w duszy ogoniastą bestie, yeah

Rap mój jak czakran, Kyūbi się budzi jak stuff se tu bakam

Osiedla - tu każdy tak lata, mój workout na klatkach, a w bani mam dalej Alcatraz, przestań przepraszać

To nasze są bloki, nie moje, to tylko mój ruch

Gwiardia mych słów przemierza to miasto jak wholetrain, wygoogluj ze slangu se już

Idę po fejmy dla moich ziomali z kamienic podziemi i dworców centralnych

Mam w głowie swą wizje stworzenia świadomość wynurza się z głębin astralnych

[Refren] x2

Bujam się jak chcę, ej, bujam się jak chcę, nie że taki kozak w grze, ale lubię puszyć się


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]