Released on October 18, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1: AyamCamani]

Mam w głowie tajemnice, których nie zdradzę na pewno

Mam przy sobie dwa demony, które obmywają krew z rąk

Gniew, złość, pewność - zawsze są ze sobą

Gdzie się nie wiedzie ludziom, tam jest ciężko także bogom

Szatan kazał tańczyć ludziom pierdolone pogo

To święta wojna bracie, czuję się jak Jackson Pollock

Wielka wojna o kolor, zabijać? W imię kogo?

Tutaj przemoc jak placebo, gdzie wy macie, kurwy, honor?

Zamykam się w pokoju w świecie wielkich, pustych haseł

Nie biorę życia na poważnie no i prochów na sen

Zasypiam z paranoją, która ma dobre intencje

I płonie czarny ogień, w moim zimnym, pustym piekle

Ye, yee, ye, yeeaaah

Ta, ta, taara

Ye, yeeaah


[Zwrotka 2: Feno]

Ja nie przyszedłem tutaj z bloków

Ja się nie wstydzę swoich kroków

Cierpię na chroniczny niepokój

Przez wybuchowy styl amoku

Ja nie przyszedłem tutaj z bloków

Ja się nie wstydzę swoich kroków

Cierpię na chroniczny niepokój

Przez wybuchowy styl amoku

Ye, ye, ye, ye, ye

Powaga to przeżytek

Ja zawiązuje kitę

Idę śmiało przez życie

Rysuję sobie z liter

Mapy do samych zwycięstw

Na kolejnym tripie - lekceważyć limiter

Tu leci hit za hitem, w undergroundzie HashaHaty

Boję się, że w weekend przedawkujemy opiaty

Od wypłaty do wypłaty - ascetyczny żywot papy

Więc nie pierdol mi normiku, co ty wiesz o ciężkiej pracy


[Refren: AyamCamani]

Ogień płonie dookoła, a my mamy go na sobie

Oliwa w kielichu, skurwysynu i na zdrowie

Kiedy odejdziemy, to napiszcie nam na grobie

"Śmiej się, kłam i tańcz"

Ogień płonie dookoła, a my mamy go na sobie

Oliwa w kielichu, skurwysynu i na zdrowie

Kiedy odejdziemy, to napiszcie nam na grobie

"Śmiej się, kłam i tańcz"


[Zwrotka 3: Frank]

Znowu popisałem się na HashaHacie

Wszystko zatuszuje się, ale kurwa ślad pozostanie

Gruby transport przekazuje, ziom przycina kwiaty w sadzie

Pośród ludzi siada znów niepewność, wy to wpierdalacie

Szukam nowego impulsu na to, żeby stracić zasięg

Devil zbija mi tu pionę, a coś pierdoli mi Maciek

Prawie umieram za każdym razem, gdy zapraszam wiarę

Chciałem się tu uspokoić, a kurwa mać, stoję, płaczę

Ten pokój jest niepewny, bo karton buduje ściany

Ja zawieszony przy suficie świecę, bo mam lampy

Nie zapraszam niepewnych ludzi, a się wpierdalacie

Wszystko nadmucham Cię i równik nawet poza światem


[Refren: AyamCamani]

Ogień płonie dookoła, a my mamy go na sobie

Oliwa w kielichu, skurwysynu i na zdrowie

Kiedy odejdziemy, to napiszcie nam na grobie

"Śmiej się, kłam i tańcz"

Ogień płonie dookoła, a my mamy go na sobie

Oliwa w kielichu, skurwysynu i na zdrowie

Kiedy odejdziemy, to napiszcie nam na grobie

"Śmiej się, kłam i tańcz"