[Refren: Deys]
Przeszliśmy bagno, jak nas to dopadło
Nie wiem to był random, random jak rararara
Se wracam z bandą, przywracam ją na front
Wszystkie problemy możesz wypierdalalalalać (x2)
[Zwrotka 1: Juan Lane]
Kiedyś byłem random, dziś mowcie na mnie Rambo
Ty się zajebiesz w akcji w ręku z niezapominajką
Wypiłem rudy flakon więc kusi mnie to gastro
To dla mnie żaden problem jest, to w końcu duże miasto jest
To duże miasto jest i duży zgiełk, to duże miasto a coraz mniejszy stres
To duże miasto a typy jakieś random, na szczęście z całą szajką wracam na front
[Refren: Deys]
Przeszliśmy bagno, jak nas to dopadło
Nie wiem to był random, random jak rararara
Se wracam z bandą, przywracam ją na front
Wszystkie problemy możesz wypierdalalalalać (x2)
[Zwrotka 2: Frank]
Randomowe sytuacje w lustro nie dają popatrzeć
Usnąć, nastała znów szklana pogoda
Wielkość wozu określają konstelacje, ja rozbity gdzieś na bandzie
Przez całe połówki szkła niesionego w torbach
Mam w głowie ciągle dysonans, po paru głębszych wypowiadam słowa
Nie dociera płytka gadka, ze mną zgraja którą kocham
[Przejście: Deys]
Random
Random
Random
Yeah
[Refren: Deys]
Przeszliśmy bagno, jak nas to dopadło
Nie wiem to był random, random jak rararara
Se wracam z bandą, przywracam ją na front
Wszystkie problemy możesz wypierdalalalalać (x2)