Pali się dach

By Hashashins

On FRONT

Released on October 18, 2020

Thumbnail

[Refren: Feno]

Pali się dach, odkąd mieszka tu samotność, ja

Nie mogę spać, tępo gapię się przez okno sam

Pośrodku dnia wszyscy dookoła mokną, jak pada ciężki grad

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz


[Zwrotka 1: Karian]

Rozbite okno, potargane lajkry

Kocham się z samotnością, brutalnie jak Bandi

Puszcza mi w kółko oczko i pirackie szanty

Pod fałszywą otoczką, nie przestawaj tańczyć

W głowie mam Harlem Shake

Piłę jak Leatherface, potargałem seatbelt

Gdy robi słodkie oczy, dobrze wie z czym to się je

Dach topi się po rdzeń, płonie kolejny dzień

Nie mam zamiaru gasić go, póki co to, to nie

[Refren: Feno & Frank]

Pali się dach, odkąd mieszka tu samotność, ja

Nie mogę spać, tępo gapię się przez okno sam

Pośrodku dnia wszyscy dookoła mokną, jak pada ciężki grad

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)


[Zwrotka 2: Frank]

Zmiany klimatu - gdzie termos?

Wyprawy to taka codzienność

Szukaliśmy już tyle razy czegoś, na co mówi się: "ścierwo"

Życie na telefon, a problemy kurwa z koneksją

Największe dary, wszystko jak challenge mode

Z oczu widzę trochę kiepsko

Przy zboczu rękę odrzuca niepewność

Susz w obu płucach

A pół cię odrzuca

Prószy śnieg, ta gwiazdka chyba będzie trochę kiepska

Proszę się nie wzruszać, wszystko rzut jak dwutakt

Wieszam się na koszu, fail, kolejna próba

[Refren: Feno & Frank & Karian]

Pali się dach, odkąd mieszka tu samotność, ja

Nie mogę spać, tępo gapię się przez okno sam

Pośrodku dnia wszyscy dookoła mokną, jak pada ciężki grad

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)


[Zwrotka 3: AyamCamani]

Już nawet nie myślę, co jest ze mną nie tak

Gdy tańczę jak typek na klipie Pezeta

To kochanie mnie otumania jak Keta

Rozpala, żeby zaraz zgasić jak peta

Gdzie jest mój lekarz?

Znowu gdzieś zgubiłem w sobie człowieka

Na stole leży piguła i feta

I znowu podjedzie po mnie czarna beta

Najlepiej jest nam na lekach

Whisky do coli i wódka i tonic

I czuję się trochę Jak Johnny Mnemonic

Kiedy wmawiam sobie, że nic mnie nie boli już

Cóż, spinam się ciągle o względny luz

Byle nie pamiętać co mnie skazuje na blues

Także proszę, pocałuj mnie skarbie jak bluszcz...

[Refren: Feno & Frank & Karian]

Pali się dach, odkąd mieszka tu samotność, ja

Nie mogę spać, tępo gapię się przez okno sam

Pośrodku dnia wszyscy dookoła mokną, jak pada ciężki grad

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)

Dostrzegam tylko fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz, fałsz

(Tylko fałsz!)