Released on July 3, 2020

Thumbnail

[Refren: Feno]

Czasem całuję, czasem ukłuję

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę

Choroba sumień zabija tak nieczule

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę

Czasem całuję, czasem ukłuję

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę

Choroba sumień zabija tak nieczule

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę


[Zwrotka 1: Frank]

Mam ochotę licznik wykręcić na fulla

Wszystko sobie wyśnisz, nawet o kulach

Załamanie pogody jak gdzieś w chmurach

Spływa to po mnie, a leżę na wznak

Chciałbym puścić oko, ale nie mruga

Bosą stopą poznać, kiedy szaruga

Po co nam ta noc jest, skoro tak długa

Tracę kurwa głos a krzyczę o tak: "AAAAAA"

Szukam znów szans, a reguły wciąż są dla mnie tajemnicą

Szukam znów skarbca, moja krew spotyka się z potylicą

Nie chcę Cię znać, a nie chcę, nie chcę, nie chcę

Nie chcę Cię znać, a Ty wprawiasz mnie tu o dreszcze


[Zwrotka 2: Mewho]

Spory cień pada na twoją twarz, ej

Nowy sen produkuje nam baśnie

Z nami cel, co pomoże nam trwać

Niemy wdzięk, co maluje Ci twarz

Nie możemy widzieć, powoli gaśnie

Niedorzeczne to co boli, no właśnie

A palą mocno promienie tych gwiazd

Myślałem, że po nie sięgnąć to fart


[Bridge: AyamCamani]

Jak chcesz to bluźnij, nienawidzę ludzi

Którzy są próżni, są tacy jak ja

Pomimo prób i tego co nas dusi

Tego co różni, są tacy jak ja


[Refren: Feno]

Czasem całuję, czasem ukłuję

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę

Choroba sumień zabija tak nieczule

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę

Czasem całuję, czasem ukłuję

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę

Choroba sumień zabija tak nieczule

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę


[Zwrotka 3: Karian]

Mieszam intencje, dziwne perwersje

Jakbym miał memem być, to pewnie jakiś bezbek

Nieznane mi miejsce, ja stanę w kolejce sam

Ciekawe dokąd moja droga sobie biegnie

Przydałby się bless, może jakiś gest

Póki co na lodzie zachowuję zimną krew

W kuchni sypią śnieg, z oczu kapie deszcz

Taki mamy klimat, że jak boli no to fest


[Zwrotka 4: Deys]

Choroba sumień, do brudu się tulę

Ona znów na mnie jak na górze róże

Życie wymyka się z rąk, życie wymyka się-e-e-e-ej

Kwasy i grzyby i grzyby i kwasy, tak lecą braciaki

Płytę zrobiliśmy w tydzień, do teraz kolorków szukamy

Kolejne lato, oho, czekam na zimową noc

Mam repeat value jak Hodor, ej, mam repeat value jak Soso

Piszą dupy, z którymi zrobiłem błędy

Nie chcę pokus, nie chcę popłuczyn, chcę tylko Twój smak

Drętwoty z przeszłości ponownie chcą zadręczyć

Brzytwa Ockhama i zaczynam naszą podróż do gwiazd

Do gwiazd, do gwiazd


[Bridge: AyamCamani]

Jak chcesz to bluźnij, nienawidzę ludzi

Którzy są próżni, są tacy jak ja

Pomimo prób i tego co nas dusi

Tego co różni, są tacy jak ja


[Refren: Feno]

Czasem całuję, czasem ukłuję

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę

Choroba sumień zabija tak nieczule

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę

Czasem całuję, czasem ukłuję

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę

Choroba sumień zabija tak nieczule

Mała taką mam naturę, mała taką mam naturę