Released on August 17, 2025

Thumbnail

[Zwrotka 1: Juan Lane]

Znowu łapię chandrę w mojej mieszkalnej klatce

Tonę jak chipsy w salsie, ja i moje TV

Gdy kładłaś głowę na mnie, życie płynęło łatwiej

Zwieszona przez moje ramię jak Kałasznik

Tylko daj mi znać, a rozbiorę Cię na czas, ej

Takie perełki to dostaje się na gwiazdkę

Nasze wypady kończą się znów porankiem

Widziałem Twoje wnętrze i się poczęstowałem (poczęstował)


[Zwrotka 2: Frank]

Trochę skrępowany, kiedy na mnie patrzysz

Dawno nie znalazłem się w podobnej sytuacji

Jedną nogą w grobie, drugą z Tobą na kolacji

Wyszło, że oboje po równo mamy swych racji


[Refren: Frank]

Tulisz mi się do ramienia jak Kalashnikov

Od środka mną poniewiera

Myślę, że z Tobą mógłbym pójść na FRONT

Byle kogo nie zabieram

Tulisz mi się do ramienia jak Kalashnikov

Od środka mną poniewiera

Myślę, żе z Tobą mógłbym pójść na FRONT

Byle kogo nie zabieram


[Zwrotka 3: Deys]

Spóźniony z każdym manеwrem, nie odnajdę się na czas

Ciągle wiercę się w swym ciele, paralele, no i pa

Co mam, mordko, Ci powiedzieć? Oduczyłem się być sam

Co mam, mordko, Ci powiedzieć? Przybieżeli cały skład

Miałem randkę z przeznaczeniem, suka mnie wystawiła

Coś tam kłapiesz do mnie, bratku, ale to melodia tła

Tę pękniętą osobowość oplotła pajęczyna

Choć zapadłem Ci w pamięci, to jak dziura w moim ja


[Zwrotka 4: Karian]

Witaj w domu wariatów, dawaj, mordo, to HASHAHATA

Robi cuda na kiju, kręci się jak cukrowa wata

Słucham głosu pikawy, zdarty jakby leczyła kaca

Wolę się nie nakręcać, stanę bokiem, Kazek Jaca

Relacja pokręcona jak Gordyjski węzeł

Przez BDSM znowu będę miał związane ręce

Pokochałem na zabój, złożyć broni nie chcę

To nie motylki w brzuchu, dotknąłem Cię chujem w serce


[Refren: Frank]

Tulisz mi się do ramienia jak Kalashnikov

Od środka mną poniewiera

Myślę, że z Tobą mógłbym pójść na FRONT

Byle kogo nie zabieram

Tulisz mi się do ramienia jak Kalashnikov

Od środka mną poniewiera

Myślę, że z Tobą mógłbym pójść na FRONT

Byle kogo nie zabieram


[Outro: Frank]

Na ręce mam serce, nic mi się nie stało

Wyciągam trochę niepewnie, parę razy zabolało

Na ręce mam serce, to jest mocna kmina wstępnie

Zasłużyłaś! Chcesz? To pozwolę Ci potrzymać