Eyeliner

By Hashashins

On FRONT

Released on August 7, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1: Frank]

Niczego nie obiecuję, ale czuję, jakby to naprawdę miało pójść na grubo

Jakbym sprzedawał perfumy gdzieś dla niuniek, niezwiązane tylko z tą darmową próbą

Słodkie oczy na melanżu patrzą na mnie, gadka klei się co najmniej jak butapren

Ona szuka grubej kreski, choć eyeliner nosi w przeźroczystej torbie, którą lubi na melanże brać

Lubi na melanże brać, lubi na melanże brać, lubi na melanże brać

Dawno zgubiona niepewność

Jak koleżanka, z którą przyszła, ona się już martwi tam na pewno

Kurczę, samo jakoś wyszło, że wybrała piekło

To się łączy z przebaczeniem, teatr związany z groteską

[Refren: AyamCamani, Feno]

Tusz, brokat, chłód w oczach

Kurz opadł, ice na banknotach

Znów lota, szlug, kwota

Twój chłopak cię nie kocha, foka

Tusz, brokat, chłód w oczach

Kurz opadł, ice na banknotach

Znów lota, szlug, kwota

Twój chłopak cię nie kocha, foka


[Zwrotka 2: Deys]

Zwracam uwagę, a potem zawracam głowy

Zwracam uwagę jak eyeliner, kłam, kłam

Jak oversizing, wciąż udaję, że dorosły

Przestań się łudzić, ona wpadła tu po grudę na stół


[Zwrotka 3: AyamCamani]

Siedzę na chacie z rodziną, zamykam bramę na pilot

Lejemy leana i wino otwieram ze swoją dziewczyną

To takie niewinne kino, będzie mi miło

Nie będę pamiętać jej

Ja nie wiem, czego ona chciała, bo ja chcę na pewno

Kojarzy mnie ze wszystkim, co jest bardzo, bardzo złe

Mówi, że nie przyjedzie dziś, nie pytam jej dlaczego

Uśmiecham się do lustra i widzę na zębach krew

Dla draki Dracula lata po klubach jak drony i wpierdol

Drastyczny dramat studenta, znów pomylił dress code

Dranie, ich Drabina Jakubowa leci w piekło

Panie na ogół są tu jak succubus po benzo

Wiesz co, podziękuję za ten bankroll

Na dno jadę po ciebie karetką

By z rąk wyrwać ci iluzji wenflon

Masz 30 sekund, Death Note

[Refren: AyamCamani, Feno]

Tusz, brokat, chłód w oczach

Kurz opadł, ice na banknotach

Znów lota, szlug, kwota

Twój chłopak cię nie kocha, foka

Tusz, brokat, chłód w oczach

Kurz opadł, ice na banknotach

Znów lota, szlug, kwota

Twój chłopak cię nie kocha, foka


[Zwrotka 4: Feno]

Wypłukane endorfiny przez agresję

Poza nimi nie rozumie mnie nikt więcej

Mam alibi przed Bogiem, gdy walę kreskę

Nie chcę, żeby się przejmował pato dzieckiem

Noszę w sobie tyle grzechów, że już wszystkie odhaczyłem

Kiedy palę, albo piję, bi-bilet na złe intencje mam

I nie wiem kiedy, aż tak bardzo się zmieniłem

Czemu wszystkie nasze chwile zabija ten kiepski żart?

"Am, am, am" - krzyczy kolejny zawód

Love long down, albo spacer do pubu

Glan i glan, został ostatni nabój

Co dał mi pan, kiedy szukał nowych dragów


[Zwrotka 5: Karian]

Ciągle żyję snami, przez narkolepsję

Zdezorientowany, jak dzidzi we mgle

Jeśli bym postawił na życiu kreskę

To byłbym bezpieczny, bo ktoś ją weźmie

Szlajam się po mieście, jak terminator

Jestem abstynentem - wypijcie za to

Opadają ręce, ciśnienia skaczą

Obraz nędzy i rozpaczy, to najlepszy motywator

[Refren: AyamCamani, Feno]

Tusz, brokat, chłód w oczach

Kurz opadł, ice na banknotach

Znów lota, szlug, kwota

Twój chłopak cię nie kocha, foka

Tusz, brokat, chłód w oczach

Kurz opadł, ice na banknotach

Znów lota, szlug, kwota

Twój chłopak cię nie kocha, foka