Moce

By Hase

Released on December 6, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Obiło mi się o uszy, że się boisz na jakim stoi poziomie teraz rap

Pozwól, że to nagnę jakbyś pisał o moim, nie bierz tego za bragg'ę, na nic przyda ci się strach

Nie ma mnie tu dwie minuty raptem, jak po playlist'ach patrzę, nie wmówisz mi obsuwy, tylko przełącz sobie track

Taki żart na wpół, bo lubię wracać tu, na wasze kable, pod każdy dach

Trochę się rozbijam gdzieś jak *krzyk*, a twój kumpel wieśniak pisze sobie na forum

Szukam kolorów wokół ciągle jakbym siebie nie znał, cofam się w takie miejsca co nie słyszały o Bogu

Zjawiam się tu nagle jak wylew albo duch, mógłbym to połączyć, co jest najpierw, ale chuj

Chodzi tylko o zwalanie z nóg bez dotyku typów, co piszą majaki po odstawce narkotyków, ale luz

Kto buduje labirynty tu, bo tak łażę, ale nie mam nawet reklam

Ukrywają twarze jak luki mają w intencjach, ja przynajmniej mówię jak siadam do społeczeństwa (przestań)

Mam symbole zdrady pod oczami, zrobili mnie tyle razy, umiem wszystko na egzamin chyba

Szybko kończę go jak szkołę zresztą, z tym, że ten nie pójdzie kiepsko, spokój mam, na sali sam bywa

Moja prawda śpi pod kocem, ja przynoszę soczek, herbatki i owoce

Gonię za tym co najlepsze dla niej, ile mogę

Jakiś procent skilla w rapie pójdzie na zamianę w chleb i wodę

Boskie moce, raz, boskie moce


[Refren]

Znowu się rozbijam gdzieś jak krzyk, ta, przyglądam się miejscom

Nie szukam ucieczki, jeśli już to tylko wyjść poza niebezpieczeństwo

Były różne ścieżki i którą byśmy nie szli dziś, każda to tylko przeszłość

A stawiam na jedną i nawet mi się nie śni iść którąkolwiek łatwiejszą, i

Znowu się rozbijam gdzieś jak krzyk, ta, przyglądam się miejscom

Nie szukam ucieczki, jeśli już to tylko wyjść poza niebezpieczeństwo

Były różne ścieżki i którą byśmy nie szli dziś, każda to tylko przeszłość

A stawiam na jedną i nawet mi się nie śni iść którąkolwiek łatwiejszą, i


[Zwrotka 2]

Patrzę jak zachodzą zmiany, jedne za daleko, a drugie nie do skutku, nigdy

Rozbijam słowa o ściany, zainteresowany opiszę ból jako mały, od igły

Na scenie dezorientacja, wpada im nieznajomy i nie wie jak dzwonić z hajsu

Z mordy jakiś brzydki, składa jak pojebany, zapytają kto to, piszcie swobodnie, że tajfun

Bywałem na klatkach, ale już po melanżu, w kutasie mam co słychać za drzwiami tego lokalu

Mało brakowało do wycieczek karetkami, ciemno przed oczami, a rzeczy same się stają

Biorę wstyd na bary, a Wy co tam nosicie? Książki i zeszyty bez uzupełnionych ćwiczeń? Najwyżej

Całe życie przeszłość rzuca na mnie cień, dlatego tu jest tak ciemno i czasem odpalę się


[Bridge]

Znowu rozbijam się gdzieś, żeby znaleźć sens, tak udoskonalę to, co jest

Uzbierałem moce, teraz mogę przejść, polecam uważać na drodze lub może zejść

Znowu się rozbijam gdzieś, żeby znaleźć sens, tak udoskonalę to, co jest

Uzbierałem moce, teraz mogę przejść, polecam uważać na drodze lub może zejść


[Refren]

Znowu się rozbijam gdzieś jak krzyk, ta, przyglądam się miejscom

Nie szukam ucieczki, jeśli już to tylko wyjść poza niebezpieczeństwo

Były różne ścieżki i którą byśmy nie szli dziś, każda to tylko przeszłość

A stawiam na jedną i nawet mi się nie śni iść którąkolwiek łatwiejszą, i

Znowu się rozbijam gdzieś jak krzyk, ta, przyglądam się miejscom

Nie szukam ucieczki, jeśli już to tylko wyjść poza niebezpieczeństwo

Były różne ścieżki i którą byśmy nie szli dziś, każda to tylko przeszłość

A stawiam na jedną i nawet mi się nie śni iść którąkolwiek łatwiejszą, i