Released on April 19, 2011

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Chyba jestem zły, bo nie jestem z a obok

Między sercem i głową, mną a tobą

Między ciszą i rozmową, pisząc i tworząc

Siedzę tu niby obok, a jednocześnie przemierzam kosmos

Spójrz jaki piękny dzień w środku tej nocy

Ty tego nie widzisz i mówisz, że potrzebuję pomocy

Zbyt często tak jest i przez to jest tak

Że choć bardzo tego chcę, ty nie widzisz żadnych zmian

Bo znów wybieram bycie sam na sam ze sobą

I choć z tobą, to jakbym szedł przez życie sam samotną drogą

A dźwięki nie mają mi nic za złe

Zdarza się fałszywa nuta, ale wszystko to nieważne

Słowa także nie mają mi nic za złe

Nawet, gdy czasem na nie wrzasnę, zawsze mówią prawdę

Nie zadawaj pytań to nie usłyszysz kłamstw

Chowam coś w sobie, czego nie uwolnię

Mniej wiesz o mnie, to śpisz spokojniej


[Refren]

Są chwile, w których chcesz być sam

Nieważne ilu naokoło ludzi

Tylko ty i twój własny świat

Bo ten realny czasem chcesz opuścić

Są chwile, w których chcesz być sam

Nieważne ilu naokoło ludzi

Tylko ty i twój własny świat

Bo ten realny czasem chcesz opuścić


[Zwrotka 2]

Z błękitu w czerń, gdzie złość oświetli drogę

Zgubiłem sens i odnaleźć go nie mogłem

Własny świat nagle wydał się tak obcy

Tak pusty, chłodny, nieistotny

Chciałem wystraszyć słońce, zabić dnie, ożywić noce

I groziłem chmurom też, że wzrokiem je przebije i zamienię w deszcz

Aby zmył zaschnięty strup wspomnień i spłynął po mnie

Gdy na wietrze zapalasz świeczkę, dobrze wiesz, że

Nic na tym świecie nie jest wieczne

A samotność to taka straszna trwoga

Kiedy zostają tylko zdjęcia po tak wielu osobach

Żal jest chyba bardziej ciężkostrawny od prawdy

Trawisz go samotnie, chcąc by było tak jak dawniej

A dawne dni przepadły, odbijają się echem

Tych wszystkich twarzy z waszym wspólnym śmiechem

Urwanym jak hejnał tak po prostu...

I czasem tak po prostu chciałbyś to wszystko zostawić

I być tam z nimi, jeśli nie mogą być z nami

Bezsilność tak chce, ale lepiej zrób coś dla nich

Te myśli są złe, więc w sobie je zabij

Więc w sobie je zabij... te myśli

Są chwile, w których będziesz sam

Nieważne ilu naokoło ludzi

Tylko ty odczuwasz ból tych ran

I żal który nie chce Cię opuścić

Są chwile, w których będziesz sam

Nieważne ilu naokoło ludzi

Tylko ty odczuwasz ból tych ran

I żal który nie chce Cię opuścić

Te myśli

Są chwile, w których będziesz sam

Nieważne ilu naokoło ludzi

Tylko ty odczuwasz ból tych ran

I żal który nie chce Cię opuścić

Są chwile, w których będziesz sam

Nieważne ilu naokoło ludzi

Tylko ty odczuwasz ból tych ran

I żal który nie chce Cię opuścić


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]