Released on July 10, 2026

Thumbnail

[Zwrotka]

Listem gończym szukany

Czasem idę w trapy, czasem idę w boombapy

Czyste dramy

Twój stary blister je i po drinie jest oszczany

Spalone synapsy, tak jak w salonie blanty do kawy

Patrz, jakie plany ma wasz przyjaciel

Cały czas spędza na obrabianiu dupy po kracie

Już tak macie

Został kurz i dalej boli po stracie

W niedoli ostrzy tu nóż i robi mózgu pranie

Drugiej strony nie znacie, a macie już swoje zdanie, kurwy

Zadawanie się z wami daje tu marne skutki

Lont jest krótki i jak tu nie pić wódki

Mendy były, są i będą, przez nich ludzie kruszą grudki

Zwani chorzy, ludzie dobrzy to z reguły wyrzutki

Szorstki typek, zabite uczucia, zapite smutki

O kruca, spalone płuca, już brzmi jak gruźlik

To może była, kurwa, bruzda po waszej kłótni

Nieskalany był tym gównem, a miеliście polew

Ci sami, co go wyzywali, mówią, że ma z tym problеm

Tym przyczynowo-skutkowym ciągiem

Katastrofę żeś zrobił chujowym aktem, chłopie

Hegemonię wprowadzę, że tak to powiem

Dla tych, co lubią umoralniać i wchodzić w układy

Sram na mendy, biorę te kutasy za fraki

Dla pieniędzy zrobią wszystko, takie z nich łaki

Halcone styl jest tu pożądany

Obróć w pył piołun, dildo mu wsadź w tył

Pozdrów Boronów, Lubliniec, Piłę

Dziewczynę, z którą piłem do zgonu

Też wiedz, że zawsze byłaś inna w tym świecie mend oraz shonów