[Intro]
Dzień bez pillsa, wpadłem w te wnyki
Twój sigma ziomek robi tiki, tiki, tiki
I te styki spalone czwórką lub klonem
Jak Biggie, próżno, żebyś próbował wejść w taki poziom rap ligi
[Refren]
Znowu parę linczy dostanie układ limbiczny
Na karcie rysy oraz talent w zostawianiu blizny
UK DnB i dźwięki wydłużają pixy
Świat ten nielogiczny rodem z Krainy Alicji
Znowu parę linczy dostanie układ limbiczny
Na karcie rysy oraz talent w zostawianiu blizny
UK DnB i dźwięki wydłużają pixy
Świat ten nielogiczny rodem z Krainy Alicji
[Zwrotka 1]
Znowu na... (hahaha)
Znowu na dziwki na Red Light District
Pewnie striptiz przez laseczkę, przez agencję poznaną w prezencie
Daj te dreszcze, lej Amaro mi w gardło czym prędzej
Na szczęście cały galon ma, już wali serce
I się spieszę na pеron, na te dwudzieste piеrwsze piętro
I promem na północną stronę, zaraz będzie Giewont
Ledwo na bani, mało kto czai, co się dzieje
Mam nadzieję, że te cienie są mojej głowy projektem
[Bridge]
Ej, są mojej głowy projektem
Są mojej głowy projektem
Są mojej głowy projektem
Są mojej głowy projektem
Halcones zrobione alkoholem patrzą na mnie
Na stole tą colę i z Bolsem tu raczę pannę
Tu polew, znam tą ciemną stronę, tak jest w Amsterdamie
I z Graalem czyjeś serce kradnę nieustannie
[Refren]
Znowu parę linczy dostanie układ limbiczny
Na karcie rysy oraz talent w zostawianiu blizny
UK DnB i dźwięki wydłużają pixy
Świat ten nielogiczny rodem z Krainy Alicji
Znowu parę linczy dostanie układ limbiczny
Na karcie rysy oraz talent w zostawianiu blizny
UK DnB i dźwięki wydłużają pixy
Świat ten nielogiczny rodem z Krainy Alicji
[Zwrotka 2]
Magiczne grzyby, trufle, whatever, zamieniam w dżunglę
W gonitwie za królikiem brakuje tchu mnie
Paranoje, trochę się boję nieskończonych luster
Te, co w głowie siedzą i robią kopie obrazu różne
A potem synestezja z każdym bodźcem
Ta egzystencja neuroplastyczności owocem
I dowodzę w tym statku, się godzę na zmieszanie z błotem ego
A w tym błocie właśnie odnajduje sedno