Tatuaże z henny

By Guzior

On EVIL_THINGS

Released on June 8, 2018

97K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Guzior]

Siedziałem w nasypie, ziom mnie wydzwania na bibę

Kto kurwa mówi jeszcze "biba"?

Zostawiam napiwek, skręciłem tam giba

W radiu leci Bieber, mogą hejtować, ja tam lubię typa

Nie ruszam tych piwek, jestem trzeźwy, jak widać, prowadzę…

Dzwoni i dzwoni, "No przecież, że idę, ziom"

Wszyscy do kibla nagle jak na apel, zdarty na paznokciach lakier

Jak jakaś dupa z którejś z kapel, robi do mnie miny jak saper

Eee, czy ja się gapię? Ma nozdrza jak krater i krzyczy "O, ty to ten raper!”

Ciekawe, czy czasem zamyka papę, pewnie, gdy czymś zatyka papę (bleee)

Jestem najgorszy, znowu uciekam sie do tych instynktów najprostszych

O tyle dobrze, że nie wydzwaniam kurew z roksy… jebać

I lubię dziwadła, może być też goth styl albo jakiś mroczny

Jestem najgorszy w sensie, że najlepszy, ty smyku, daj propsy

Wracając… ale mi się, kurwa, kłócą nasze bomby, co tam pierdolisz!?

Który to już przez te pięć minut wątek?

Wracasz, nadmieniasz, że... co tam pierdolisz?

Znam to z autopsji, bombel, budź się, gdzie my jesteśmy?

Chłopcy, okolice Woli

A miało być melanż Nadodrze, no jak kto woli

Się skończy niedobrze - jak zwykle

Uzbrajaj się w czosnek, a gdzie te wampiry, co chcą krew?

Ja nie wiem… przywykłem

Mam w pięści swej ząbek kryształu

Co świeci jak nikiel, niech świeci najjaśniej

Pierdolę czekam, aż kitnę, bo nie mogę przeczekać tego

I ściskam ten ząbek, i ściskam ten ząbek


[Refren: Guzior & ReTo]

Jestem senny, jeijeijeije

Nic nie jest permanentne, jeijeijeije

Jak tatuaże z henny

Jak tatuaże z henny, jej (uu)

Jestem senny, jeijeijeije

Nic nie jest permanentne, jeijeijeije

Jak tatuaże z henny

Jak tatuaże z henny, jej

Jestem senny, jeijeijeije

Nic nie jest permanentne, jeijeijeije

Jak tatuaże z henny

Jak tatuaże z henny, jej


[Zwrotka 2: ReTo]

Co to za królewna ścieżka, co tak krąży po melanżu?

Widziałem typa, co parę dni nie spał, oczy miał, kurwa, jak bramy do zamku

Brwi uniesione, tak jakby na straży, a łuki brwiowe napięte, ej

Nie chciał wystraszyć, on sam wystraszony był

Jakby lądować miał, ale niepewnie

Wielu mam klonów na fejsie, liczne profile ze zdjęciem

Niektórzy wolą się stawać kimś innym, jeśli będąc sobą się czują niepewnie

To jest chore - ja pierdolę, dzisiaj wstałem i znów się zacząłem

Taki świeży, fresh – aż się ogolę, aż niedziwne, że chcą być Igorem

Aha, goddamn, wstało ciało, ale czy wstał łeb, jaki tarot, czasu chytra śmierć

Ja nie oddam go, nie wyciągaj rąk, Diabeł i Bóg - i co zysk, na trzech?

Życie bardziej się opłaca w dzień, bo gdy zapada noc, no to drożej, oh

A jeśli przy tym tak rzadko zapadasz w sen, no to za światło będzie: "o Boże", goddamn

Nie, nie czuję się współwinnym, mnie nie było na miejscu

Gdybym miał podać wytrych, to nie podałbym bez pretekstu go

Mnie nie było na miejscu, jakiś czas na orbicie

Dostrzegę wszystkie z lęków, to wyplenię je na całe życie


[Refren: Guzior & ReTo]

Jestem senny, jeijeijeije

Nic nie jest permanentne, jeijeijeije

Jak tatuaże z henny

Jak tatuaże z henny, jej (uu)

Jestem senny, jeijeijeije

Nic nie jest permanentne, jeijeijeije

Jak tatuaże z henny

Jak tatuaże z henny, jej

Jestem senny, jeijeijeije

Nic nie jest permanentne, jeijeijeije

Jak tatuaże z henny

Jak tatuaże z henny, jej