Po staremu

By Guzior

On Evil Twin

Released on February 9, 2017

26K Views

Thumbnail

[Refren: Guzior]

W roztargnieniu, od świtu z bloku do kariery

W oka mgnieniu, od szczytu bloku do parteru

Hajsik nie najważniejszy, bo nie przyda się martwemu

Mało po ojcu, a jeszcze mniej po staremu

W roztargnieniu, od świtu z bloku do kariery

W oka mgnieniu, od szczytu bloku do parteru

Hajsik nie najważniejszy, bo nie przyda się martwemu

Mało po ojcu, a jeszcze mniej po staremu


[Zwrotka 1: Guzior]

Rok temu chudy jak Raziel, byłem upiorem z lochów

Nie wychodziłem z domu, którą mamy porę roku?

Wbijam chuja w modę, to samo ubiorę znowu

Obijam się, ten bit na dysku mam z półtorej roku

Ja to w końcu świnia z Afryki, miesza z błotem ogół

Ok ziomuś, dawaj jeszcze, wszystko ok ziomuś

Ja mam beef ze światem zawsze, czy zakopię topór

Skoro wrogów wokół więcej już niż pokestopów?

Czekałem, aż mi znieczulacze wrażliwość wypalą

Trzymałem wszystko, co miałem za szybą z kryształu

Ciągle w stresie, bo nie niesie mnie życie z przypału

Pojaw się, skasuj, zarób grosze, potem wyparuj

Ćwiczę, bo wiem, że oni po mnie idą, by zatłuc

I, kurwa mać, czekam, nie ruszam się, przyjdą, zobaczą

Chcesz mnie wpędzić gnido do piachu

Mówią "zadbaj o przyszłość", ta, przyszłość od razu


[Refren: Guzior]

W roztargnieniu, od świtu z bloku do kariery

W oka mgnieniu, od szczytu bloku do parteru

Hajsik nie najważniejszy, bo nie przyda się martwemu

Mało po ojcu, a jeszcze mniej po staremu

W roztargnieniu, od świtu z bloku do kariery

W oka mgnieniu, od szczytu bloku do parteru

Hajsik nie najważniejszy, bo nie przyda się martwemu

Mało po ojcu, a jeszcze mniej po staremu


[Zwrotka 2: Deys]

Rok temu durny najbardziej dzieliłem włos na czworo

Nie wychodziłem z siebie, dziś mam Roku Porę Piątą

Teraz w labelu z Matim, Queba gdzieś na końcu świata

Więc charakternych wjebał w atak na wkurwie jak Zlatan

Dawid poczciwy chłopak, poznaje swoich przy wódce

Z Guziorem na tourze przy dragach, ale za przywódcę

Przypuszczam, mała - twoja matka za to nas nie swata

Ja słabość mam do lalek z Kombat Mortal; fatal femme

Podobno pasuję do ciepłych krajów, ja pasuję?

A z twoim hajsem na płytę to zniknął który skurwiel?

Choć jestem specyficzny wciąż specjalną prawdą żyję

Ja ci to pokazałem, a nie, kurwa, nie mówiłem

Ranny ptaszek? Kto? Kto? Z taką blizną wstajesz późno

Wszędzie sowy, Who?! who?! Nie wiem, o co cho, jak cynk chcą

Psst, cii! Jadą, lawiruję tych od lawin

Zdajesz sobie tylko sprawę, że zjebałeś nie egzamin

Zmieniliby rodzinę w lepszy model, jebać cię!

Życie od starych, od nowych dostaniesz nową śmierć

Życie od starych, od nowych dostaniesz nową śmierć


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]